Morze światła
W srebrne dni patrzę na migotliwe pole,
błyski falują jak ciche morze światła.
Jest ich tak wiele, że oczy toną
w spokoju rozlanego horyzontu.
Na papierze składam połowę serca,
drugą zatrzymuje oddech chwili.
Pisanie dojrzewa we mnie powoli,
słodkie jak owoce zerwane latem.
Dzięki tobie
wszystko jest lżejsze —
i dobrze mi trwać.
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania