Mosiężne litery
/spaliłeś spokój nie pierwszy i nie ostatni/
Inwazja w żelaznych butach i
drzewa płonące scalają się
wewnątrz nic ani kwiatów
ani ciepłych kolorów
dym duszący dym i cisza
a Wołodia jak to Wołodia
skręca się niczym kot wbija pazury
w zaschniętą krew
z niej buduje mur
i popija mleko z czortem
mogiła
Komentarze (10)
Fajna miniaturka
Dzięki
Poruszający wiersz
Dziękuję
Odczuwam to. Odbieram szerzej, niż opis wojny. To demolka wewnątrz człowieka, infrapiekło.
Masz rację. Znasz mnie :)
Zdecydowanie w myśl Konrada.
Wojna ma wiele płaszczyzn.
Ta w wierszu to tło.
Dzięki
Kojarzenie zbrodniarza Putina aluzyjką do Behemotha uwłacza zamysłowi Bułhakowa.
Mnie już nic nie dziwi.
Że co?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania