motto, które wpadło z powietrzem
usłyszałam, że już nie ma w życiu celu,
nic nie wyszło, zatem po co i dla kogo.
że bez sensu się kołatać zamiast przeżyć...
więc zjeżyłam się, zerkając nań złowrogo.
bo, do jasnej ciasnej, cel jest w tych stwierdzeniach -
a właściwie w znalezieniu antytezy.
(tu już szukam stosownego odwrócenia -
przecież motto w takich kwestiach mieć należy).
w międzyczasie poszłam upust dać zjeżeniu -
aż po filtr wentylowałam chwilkę sprzeciw.
bo na diabła się poddawać zrozpaczeniu,
ja tam wolę rzucić tekst, że jakoś leci
i że nie jest nigdy tak, żeby nie było.
i że radzę sobie nawet, gdy nie radzę.
a na brak miłości - potencjalna miłość -
no i zawsze mam to zdanie na uwadze:
nie obiecał nikt, że będzie prosto, łatwo.
jest jak musi lub jak sobie uwarzyłam -
za plecami ciągnie się na smyczy zaszłość,
a ja zbieram w sobie (choćby wątłe) siły.
i na przekór, i do przodu, na złość fatum!
cel: nie poddam się, bo czemu, skoro jeszcze
czuję opór w sobie, pamięć woni fartu.
w nozdrza wpada życiodajny haust powietrza.
po tym hauście odnajduję wreszcie myśl,
którą toczę jak armatę (warto żyć!):
"A gdy serce twe przytłoczy
myśl - nie warto,
z łez ocieraj cudze oczy,
chociaż twoich nie otarto"*
-----------------------------------------------------------
*M. Konopnicka
Komentarze (9)
Taki jakby wk**w, ale pozytywny, dobry. Buduje.
Pięknie.
Owszem, napisany na wk...wie, po rozmowie z kimś, kto uważał, że jego życie jest już skończone.
Dziękuję za Twoją opinię, bardzo budującą.
Dobry, budujący mimo przeciwności losu. Świetnie wykorzystany cytat do pointy.
Dzięki, miło mi.
To kojarzy mi się z dobrą kondycję mentalną przed walką.
System skojarzen jest nieograniczony. Dzięki
Zachęcam do wzięcia udziału w zabawie:
https://www.opowi.pl/forum/literkowa-bitwa-na-drabble-zaczynamy-w1959/
Wiem, że się starasz, ale... :)
W każdym razie powodzonka. Może z czasem zmienię zdanie:)
Dzięki i zapraszamy!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania