Motyle

czasem masz do mnie pod górkę

czasem z górki

 

zanim rozbijesz sobie brodę

o moją kamienną wyższość

 

znieruchomiałam

zalana lawiną sączącego się jadu

zanim rozprułeś moje zniesmaczenie na nowo

zaszyte w pośpiechu na okrętkę

wybaczeniem

 

przeglądałeś w lustrze zdziwienie

 

potok nabrzmiałych słów

rozbijał się nie o spokój

lecz o sumienie

 

sekundy kruszą się na miałki pył

 

na moich ustach czas i tak zawiesi

skrzydlate motyle

Średnia ocena: 3.8  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • viola arvensis godzinę temu
    Spokoj płynie choć głębia wiersza burzliwa jak ocean.

    Ładnie.
    Pzdr.
  • Bernadetta12345
    Viola dziękuję pięknie za zajrzenie☺️
  • ireneo godzinę temu
    sporo metafor, a więc trzeba trochę podtać albo posiedzieć. Motylem na ustach? - wydaje się być łagodną alternatywą do dynamiki związku, ale krótko żyją, userko. Trzeba założyć hodowlę
  • Bernadetta12345
    Ireneo… krótko być może, ale jakie piękne za to😉a poza tym symbolika lekkości, płynności… a może i nadziei, kto wie?😉
  • Bernadetta12345
    A co to,,podtać,,?😉

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania