Motyle
czasem masz do mnie pod górkę
czasem z górki
zanim rozbijesz sobie brodę
o moją kamienną wyższość
znieruchomiałam
zalana lawiną sączącego się jadu
zanim rozprułeś moje zniesmaczenie na nowo
zaszyte w pośpiechu na okrętkę
wybaczeniem
przeglądałeś w lustrze zdziwienie
potok nabrzmiałych słów
rozbijał się nie o spokój
lecz o sumienie
sekundy kruszą się na miałki pył
na moich ustach czas i tak zawiesi
skrzydlate motyle
Komentarze (11)
Spokoj płynie choć głębia wiersza burzliwa jak ocean.
Ładnie.
Pzdr.
Viola dziękuję pięknie za zajrzenie☺️
sporo metafor, a więc trzeba trochę podtać albo posiedzieć. Motylem na ustach? - wydaje się być łagodną alternatywą do dynamiki związku, ale krótko żyją, userko. Trzeba założyć hodowlę
Ireneo… krótko być może, ale jakie piękne za to😉a poza tym symbolika lekkości, płynności… a może i nadziei, kto wie?😉
A co to,,podtać,,?😉
Bernadetta12345
mialo być postać. Przy metaforach.
Motyle zwiastują lekkość, początek zapowiadał twarde rozliczenia. W tytule motyle więc da się pewnie je wykorzystać zbożnie
ireneo a ok… dzięki za spostrzeżenia 😉
gdzieś na koniec coś się urodziło…
Witam😊
"zanim rozprułeś moje zniesmaczenie na nowo zaszyte w pośpiechu na okrętkę wybaczeniem" - szczególnie zwraca moją uwagę. I na zakończenie - motyle, dają uspokojenie i nadzieję po burzliwej akcji wiersza.
Mistrzostwo. Forma rośnie od dłuższego czasu.5
Dziękuję Ci bardzo… miło że się podoba 😊
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania