MÓWILI, ŻE SPALIŁ

ale nie było ognia

tylko decyzja –

która pali od środka

 

rozebrał statki

na deski

na liny

na gwoździe

 

żołnierze patrzyli

na morze, które nagle

stało się ścianą

 

milczenie miało wtedy

kształt zgody

a zgoda była przymusem

 

tak się zaczyna przyszłość –

nie od wizji,

ale od zamknięcia drzwi

 

teraz trwamy

na brzegu wątpliwości

scrollujemy życie

 

ale są wybory,

które unieważniają mapy

i takie dni,

kiedy nie ma już powrotu

 

okręty odpływają w nas

nocą

szeptem odrzuconych możliwości

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania