Mówimy w czterech językach
Ale żaden nie jest tak delikatny jak dotyk
Strach przeczesuje moje siwe włosy elektryzują się od nadmiaru ciepła
Ten moment kiedy ufasz ale nic nie rozumiesz
To jak przejście przez strzeżoną granicę
Głaszczą słowami gęste liście
Drzewa mówią
Nie wiem kiedy rozejdzie się mleczna mgła
Czy rano po przebudzeniu
Znów połknąć aspirynę
Komentarze (9)
Za dużo gadam, to Twój wiersz :))
Moje siwe włosy elektryzują się od nadmiaru strachu,
ufam ale nic nie rozumiem.
To jak przejście przez strzeżoną granicę
drzew, liściastej mgły,
dopóki nie rozejdzie się we mnie świt.
I skutki uboczne.
Za dwa tygodnie podaj mi jakiś adres, na który można wysłać list polecony, mógłbym napisać to za dwa tygodnie, ale znam tępo większości opowijczyków. Plików na poprawione nie udało się podmienić - zła wola…, ale jakoś tam nie jest źle ogólnie wizualnie. Tak, pierwszy jest, wysyłany będzie razem z drugim - wzgląd ekonomiczny. Do nielicznych poszedł już - tych żywo zainteresowanych.
Mail na profilu w zakładce "o mnie." Po miesiącu braku kontaktu uznaję, że user zrezygnował, chyba że nie nastąpi w tym czasie logowanie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania