Tajemnicze poniekąd, dla niektórych wprost w ogóle, ale to nieliczni, to ci, których yanko zbyt sobą męczy. Swoboda interpretacji zawsze jest najlepszą, lepszą niż rozumienie dosłowne, bo czasem poeta ma coś na myśli, a czasem po prostu pisze bez zastanowienia, a w szkole pytają, co miał na myśli, gdy akurat omawiany wiersz, to ten, bezmyślnie nabazgrany. Przy niektórych mają na myśli coś, może przy większości, ten pewnie taki z tych z myślą.
"Ludzie jak psy, powinni się poznawać na neutralnym gruncie.
Potem ewentualnie odwiedzać, w ten sposób się nie pogryzą – może."
to jest git. cała reszta też. widzę w tym przemyślenia - pokłosie ostatniej popojki kolegi litrata :)
Anonim24.05.2021
Tak Miszczu S, ten stan powodujący, stan łaski pozornej dla umysłu, który myśli, bo złudzenie, że objął wszystko, a tylko zawęził horyzonty - własne ich postrzeganie. Trąca przemyśleniem po fakcie - niekiedy i można je zapisać, może z sensem, ale zawsze ze stratą.
Litra zawsze ta, ale niekoniecznie pisu pisu po, lepiej a zarazem zdrowiej również pół, względnie 07 i wtedy pisu pisu - tak, ale najwyżej literaturę, sam na sam z nią.
Tak z boku patrząc, to może Twój najlepszy wiersz z tych, które czytałam. Nie podoba mi się tylko to zdanie:
''Czasem trzeba brać, by nie sprawić przykrości dającemu.''
Zawsze należy brać tyle, ile się daje, tylko wtedy można patrzeć sobie w oczy bez odrazy.
Z tą miłością same problemy, czemu więc ludzie dla niej wariują? Strach przed samotnością?
Anonim24.05.2021
Te słowa o Ciebie... - nie wiem co rzec, znaczy coś tam piszę, tako rzekę.
Fakt - równowaga byłaby najlepsza, dla wszechświata.
Przykazana została jak w pieśni zespołu Poszła Czołgiem https://www.youtube.com/watch?v=dguPp05r8L4
wrzucam na pitolo 92 - co by nie szukać, może stąd ta miłość, że Pan Bóg przykazał?
Są ludzie w szczególny sposób oddziałujący na innych ludzi i wtedy coś iskrzy, by względem siebei byli doskonali, dla świata nie muszą, ale różnie to, czasem coś zawodzi.
No i jakiś wierszyk jest, a nawet więcej niż "jakiś". W Yankowym stylu, w przesłanie bogaty, za symboliką ukryte.
Anonim24.05.2021
Zagmatwane, czyli - tak - yankowe, czasem chaos za daleko posunięty i bełkot, szczególnie kiedy zbyt w absurd, tu może jeszcze na granicy rozumienia przez czytających.
Piękne i adekwatne do mojej sytuacji... ludzie jak psy...
Wspomnienie musi wygasnąć...
Kunszt pierwsza klasa
Anonim02.06.2021
Dzięki Kotku, nie wiem czy pierwsza klasa, odn. własnych tekstów trudno o obiektywną ocenę własną, jest nadzieja, że a nuż będzie strawne czytelnikom.
Twoja sytuacja to takie dzień dobry na tym portalu, wejście niezłe a co uczynisz z tym dalej, to Twoja sprawa.
Ja z poprzedniego konta przed banem też miałem batalię z Laurą (przed również jej banem), Bogumiłem (obecnie Morus i kilkadziesiąt multikont - chyba ksiądz), walczyliśmy ze sobą aż po ban ostateczny, a trudniejsze to były czasy, bo bardzo wtedy donosili, ale oni już odeszli.
Komentarze (18)
Świetny wiersz.
Nie wiem czy świetny, dziko pisany, może jednak jakoś tam może być.
Dzięks na pochylenie.
Dzięki.
Potem ewentualnie odwiedzać, w ten sposób się nie pogryzą – może."
to jest git. cała reszta też. widzę w tym przemyślenia - pokłosie ostatniej popojki kolegi litrata :)
Dzięks.
''Czasem trzeba brać, by nie sprawić przykrości dającemu.''
Zawsze należy brać tyle, ile się daje, tylko wtedy można patrzeć sobie w oczy bez odrazy.
Z tą miłością same problemy, czemu więc ludzie dla niej wariują? Strach przed samotnością?
Fakt - równowaga byłaby najlepsza, dla wszechświata.
Przykazana została jak w pieśni zespołu Poszła Czołgiem https://www.youtube.com/watch?v=dguPp05r8L4
wrzucam na pitolo 92 - co by nie szukać, może stąd ta miłość, że Pan Bóg przykazał?
Są ludzie w szczególny sposób oddziałujący na innych ludzi i wtedy coś iskrzy, by względem siebei byli doskonali, dla świata nie muszą, ale różnie to, czasem coś zawodzi.
Dzięks.
Wspomnienie musi wygasnąć...
Kunszt pierwsza klasa
Twoja sytuacja to takie dzień dobry na tym portalu, wejście niezłe a co uczynisz z tym dalej, to Twoja sprawa.
Ja z poprzedniego konta przed banem też miałem batalię z Laurą (przed również jej banem), Bogumiłem (obecnie Morus i kilkadziesiąt multikont - chyba ksiądz), walczyliśmy ze sobą aż po ban ostateczny, a trudniejsze to były czasy, bo bardzo wtedy donosili, ale oni już odeszli.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania