Poprzednie części:  może zostaną tylko przejęzyczenia

może zostaną tylko przejęzyczenia

spaceruję między wersami

bursztynowy wrzesień

odpływa wieczorową porą

 

czekam aż zaśnie morze

komiksowe chmurki przegoni wiatr

nastanie cisza

 

bez wstydu bez telefonu

bez układu nerwowego

dookoła głowy tylko ja

 

wolny złakniony

zanurzam się w odmętach chwili

coraz głębiej

głębiej

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania