Zerka↔O! Dobry znajomy w tytule. Przeczytałem rzecz jasna z chęcią. Klimat i treść, nasączona jak zwykle, specyficznym stylem, którego od początku, lubię?:)
''Miałknął żałośnie, czując na grzbiecie... ''
O leżący kłębek mocno sfilcowanego futra, potknęło się, biegnące dziecko roślin →może tak lepiej, bo u Cie, to jakby futro połamało ręce, zrozumieć można:)
Może niektóre zaimki niekonieczne?
Pozdrawiam?:)
Dekaos Przejrzałam te zaimki. Nie może być tak, że on przypominał ten kłębek sierści i to w zasadzie on był kłębkiem jednocześnie? Ech, ja mam czasami taki skrót myślowy, że wychodzą bzdury u odbiorcy. ?
Dzięki za śledzenie w dalszym ciągu nie kończącej się opowieści. ?Będę pisać dożywotnio o nich. ?
Zerko↔? No fakt... może być jednocześnie:)↔Moje skróty bywają jeszcze bardziej pokręcone, wiec Cię doskonale rozumiem. To fajnie, że dożywotnio:)↔Będę czytać?:)
No, patrzcie państwo jaki interesowny nasz genjusz... coś za coś tylko... za darmo jedynie tytuł przeczytał.
A przecież trzeba jeszcze chwalić, bo inaczej też mu nie dogodzi.
Przychodzą te "genjusze" z tych porąbanych portali, gdzie za wszystko tylko się chwalą i mało że "poeci" z nich pełną gębą, to jeszcze tutaj chcą wprowadzić byle co.
MartynaM Nie ma co roztrząsać. W regulaminie mamy wzajemnie się czytać. ? Nie spełniam tej funkcji, każdy podchodzi do tego indywidualnie, a że napisał jak się z tym czuje, to nic złego przecież. ?
Pobóg Super, że zrobił takie wrażenie.
? Mistrz kocur już nie żyje we wcześniejszych częściach.
Inspiracją był kot sąsiada, chociaż wyglądem się trochę różnią.
Dziękuję za powrót i pochylenie się nad tekstem. ?
Komentarze (18)
''Miałknął żałośnie, czując na grzbiecie... ''
O leżący kłębek mocno sfilcowanego futra, potknęło się, biegnące dziecko roślin →może tak lepiej, bo u Cie, to jakby futro połamało ręce, zrozumieć można:)
Może niektóre zaimki niekonieczne?
Pozdrawiam?:)
Dzięki za śledzenie w dalszym ciągu nie kończącej się opowieści. ?Będę pisać dożywotnio o nich. ?
A przecież trzeba jeszcze chwalić, bo inaczej też mu nie dogodzi.
Przychodzą te "genjusze" z tych porąbanych portali, gdzie za wszystko tylko się chwalą i mało że "poeci" z nich pełną gębą, to jeszcze tutaj chcą wprowadzić byle co.
Genjusze...
Sławę??
O matko i córko!
Pozdrawiam ?
? Mistrz kocur już nie żyje we wcześniejszych częściach.
Inspiracją był kot sąsiada, chociaż wyglądem się trochę różnią.
Dziękuję za powrót i pochylenie się nad tekstem. ?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania