Mrok
Pomogę ci znaleźć sens twojej lampy.
Utkam z aksamitnych włókien mroku
noc tak gęstą,
że światło będzie musiało się przeciskać.
Nie patrz na koszt – świeć,
ogrzewaj niedowiarków,
skup na sobie ich głodne spojrzenia.
A ja stanę się cieniem –
potępionym,
żebyś mogła lśnić blaskiem.
Komentarze (13)
Początek zapowiada się wyśmienicie i niestety później napięcie spada, bo dalej tylko ble ble.
Zrozumieć Twoje teksty to sztuka, trafić w Twoje gusta to jeszcze większą sztuka, więc ten komentarz biorę jako pozytywny ;)
Absens ja Ciebie chyba zaczynam lubieć:)
Marzena bardzo mi miło, ja już dawno Cię polubiłem
Ale mimo wszystko czytam go ponownie:)
Szczególnie przemawia koniec wiersza "ogrzewaj niedowiarków, skup na sobie ich głodne spojrzenia. A ja stanę się cieniem – potępionym, żebyś mogła lśnić blaskiem".
Mnie się nawet podoba, bo jest koncept, tylko przy "aksamitnych włóknach mroku" trochę się skrzywiłam.
Bardzo mnie kusiło porównanie do futra kreta, bo to aksamit największej klasy, estetyzacja mroku była celem, ale kto obecnie miał kreta w rękach?
;)
W sensie, że dawniej ludzie częściej macali krety?!
W sensie :) oczywiście że tak, więcej kretów mniej smartfonów
Macanie kreta brzmi nieco dziwnie ;)
😂 chyba przez Was nie zasnę
Ja poczułam to przeciskanie bo ja chyba lubię przeciskanie. Ale zawiesiłam się na tej kotarze z aksamitu:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania