Mrok
Szlocham
Zdrapuję uśmiech
Nie chcę nic
Błagania ustały
Nikt widzieć nie marzy
Powrót bezcelowy
Duszę wydycham
Otulam gorycz
On już idzie
Ciągle pragnie
Spuszcza lepsze
Ślad odsyła
Jest
Glacjalny pocałunek daje
Wyciąga dłoń
Koniec ludzkości dalej
Komentarze (9)
Kurde, Lancelot. Bez smichów-chichów. Ładne. Druga zwrotka - najlepsza.
Dziękuję
"Glacjalny pocałunek daje" - perełka :)
Dziś mam jakoś mało cierpliwości do "szlochających"... ale oki.
Niezły wiersz. Przemawia do mnie nieco mniej niż poprzedni, ale jest oki.
Pozdr
Dzięki :) Jakoś mnie ostatnio depresja do siebie woła to i takie teksty mi się kreują
Lancelot Do roboty, łopatę i śnieg odgarniać ;)) Przekonasz się, jak szybko ci pomoże ;)) Osobiście całe podwórko i podjazd tak z rana zryłam, że teraz mam ochotę latać ;))
Agnieszka jest to jakiś sposób xd jak wrócę, trochę poprzerzucam xd
pięć to musisz koniecznie z tą niedobrą depresją walczyć najważniejsze, żeby jej się nie poddać. Choć jak patrzę za okno i widzę ten śnieg to i mnie bierze przygnębienie bo chciałabym wiosny
Dzięki, to chwilowe raczej, także niedługo przejdzie :)
Lancelot
najważniejsze myśleć pozytywnie a na poprawienie humoru zapraszam na wiersz wiosna
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania