Mrok
Mrok nagły ogarnął mnie
Nie wiem co on ode mnie chce
Dopiero wtedy dowiedziałam się
Że w mroku strach ogarnia mnie
Bo nigdy nie wiadomo, co w niej czyha
Czy jakiś potwór w niej nie dycha
Ale jakoś muszę się nauczyć w niej żyć
I żebym przestała takim wielkim tchórzem być
Bo kiedyś w końcu zgasnął wszystkie światła i zapadnie mrok
I w końcu będę musiała zrobić swój pierwszy krok
Krok ku wolności
Żeby mi nie popękały wszystkie kości
Chciałabym, żeby w końcu nastała światłość
Wtedy by na przedzie górowała moja śmiałość
Aż w końcu przestałabym się bać
W końcu z życia zaczęłabym więcej czerpać
W końcu udałoby mi się zaznać szczęścia
Nie ma dla mnie przeszkód nie do przejścia
Umiem się uporać z rożnymi trudnościami
Nie zawsze sprawdza się to, że nieszczęścia chodzą parami
Zawsze da się znaleźć wyjście z każdej sytuacji
Czyżbym nie miała racji?
Doprowadzę do tego, że światłość zacznie górować
A ciemność zacznie się przed nią chować
Ja zacznę swoje panowanie nad całą Ziemią
Niech mnie Panią wszystkich ludzi uczynią
W końcu stanę się ich wszechwiedzącą boginią
Do mnie będzie należeć chwała i sława
Moje imię będzie to Ludosława
Bo lud będzie mnie sławił cały
Nawet gdyby nienawiści w moją stronę padły strzały
To ja tę nienawiść swoją mocą poskromię
Tak, że przez mój gniew będą się mnie wszystkie narody bały
Wtedy zapanuje na tym świecie porządek
Żeby ze mną nie zadzierać - tak będzie im podpowiadał ich zdrowy rozsądek
W końcu oddadzą mi cały swój majątek
Żeby odkupić swoje winy
I w mojej wierze przyjąć chrzciny
Tego właśnie chcę
I nikt nie powstrzyma przed tym mnie
Więc przed tym ostrzegam cię
Komentarze (2)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania