Mroki
Te same ulice
A inne kroki
Zaułki pełne tajemnic
Nie kuszą
Lekkim drżeniem powietrza
Przemierzam stare dachy
Zaglądam łapczywie w drzwi kamienic
Nie oczekując zdziwienia
To już tylko miasto
Fontanna bezimiennych brył
Piaski ludzkich głów
I śmiech majowych par
Nawet kocia twarz poetki
Nie wzrusza jak kiedyś
Gdybyś tylko tu był...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania