Mroźna miłość

Ach, miłości ma droga,

Panienko w złoto ubrana,

Cóż ja ci zrobiłem,

Że oddalasz się ode mnie

Czym prędzej, czym dalej?

 

Ja, pragnący, chodź

Koniuszkami twych palców

Dotyku zaznać,

Ciepła, którego wiekami pragnąłem.

 

Lecz ja niewinny zostałem,

Porzucony sam sobie,

W lodzie oszroniony.

 

Lecz wierzę do dziś,

Że twe ręce spoczną

I na moim sercu,

Rozgrzewając je,

Ukazując sekret

Pragnienia przez innych.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Sokrates 3 dni temu
    Lekko się czyta i dobrze brzmi

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania