Mroźna miłość
Ach, miłości ma droga,
Panienko w złoto ubrana,
Cóż ja ci zrobiłem,
Że oddalasz się ode mnie
Czym prędzej, czym dalej?
Ja, pragnący, chodź
Koniuszkami twych palców
Dotyku zaznać,
Ciepła, którego wiekami pragnąłem.
Lecz ja niewinny zostałem,
Porzucony sam sobie,
W lodzie oszroniony.
Lecz wierzę do dziś,
Że twe ręce spoczną
I na moim sercu,
Rozgrzewając je,
Ukazując sekret
Pragnienia przez innych.
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania