***

rzędy butelek nie mówią prawdy

stoją jak kolumna kości

wybielonych przez słońce

jak kręgosłupy martwych zwierząt

 

wpuszczają w krew kłamstwo łagodnie

milczą jak bandaż na oczach skazańca

cisza wnika w ciebie jak zimny wiatr

 

wybierasz jedną

jak wybiera się węża

chłodną, śliską, cierpliwą

taką, która czekała tylko na twoje gardło

 

pozwalasz by owinął się wokół szyi

by wsunął język do ust

by oddychał za ciebie

powoli wysysając powietrze z płuc

 

świat cofa się o krok

ściany bledną

unosisz się lecz nie jak ptak

jak zwłoki w wodzie

powoli, bezwstydnie, bez woli

 

ręce odpływają pierwsze

potem twarz

czujesz własną pustkę

bo wszystko w tobie wyschło

 

krew zmieniła się w piasek

język w kamień

myśli w kurz

 

magia dobiegła końca

nie było muzyki

nie było cudu

tylko rozpieprzająca

skronie

cisza

tylko wiatr

 

toczy cię po podłodze jak pustą butelkę

 

mrugałes w sufit

jak kursor w niczym

kiedy odchodziła

Średnia ocena: 4.7  Głosów: 13

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (8)

  • NinjaC 3 miesiące temu
    To ma klimat jak nocny zjazd po alkoholu, butelka jako wąż mega siadła. 5
  • Dusza_boli 3 miesiące temu
    NinjaC, dzięki wielkie.
  • Roma 3 miesiące temu
    Jest klimat i styl, który do mnie trafia.
    Nie lubię przy takich wierszach pisać, że mi się podoba, bo wydaje mi się to zbyt małe, no ale nie znajduje innego słowa...
    Podoba się i to bardzo.
  • Dusza_boli 3 miesiące temu
    Roma, dziękuję. Dużo dla mnie znaczy, że trafił.
  • Tjeri 3 miesiące temu
    O, to jest mocne. Piękno-smutny, bardzo wiarygodny obraz. Nie pozostawia obojętnym i co dla mnie wręcz wstrząsające — podstawia odbiorcę pod bohatera lirycznego tak skutecznie, że czuje się wszystko niemal od środka. Podoba mi się też zabieg z podmiotem lirycznym niby osobnym, nieujawnionym, a całkowicie zrośniętym z adresatem. Do tego ton prosty, bezlitośnie reporterski a jednocześnie bez cienia moralitetu.
    Wiersz jak gwóźdź w głowę.
  • Dusza_boli 3 miesiące temu
    Tjeri, dziękuję. Taki odbiór to dla mnie bardzo dużo.
  • Beloniusz 2 miesiące temu
    Bardzo podoba mi się Twój wiersz. Porównanie rzędu butelek do kręgosłupa martwego zwierzęcia jest świetne. Opis wątpliwych uroków alkoholu bardzo udany, wiem to z autopsji. Na szczęście uwolniłem się spod jego uroku i moja krew znów jest czerwona - nie jak wino, ale jak krew. Zdążyłem zanim odeszła.
  • Dusza_boli 2 miesiące temu
    Beleniusz, dziękuję. Taki mamy klimat, że nie jeden poczuł to od środka. Cieszę się, że Twoja historia nie skończyła się w pustce.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania