Mucha
Marny jest żywot muchy
i dziwne są jej ruchy,
gdy na lep przyklejona -
kona.
Także ta w nosie mucha
dąsa się i nie słucha
niczym drażniący mój nos -
włos.
A ta co nad uchem lata
gdy sen mnie w ramiona oplata -
skończę jej żywot w noc głuchą -
poduchą.
I ta co mi nad talerzem
latając psuje wieczerzę
utopię muszysko głupie
w zupie.
Najgorsze są końskie muchy
i trzeba zagęszczać ruchy,
bo cierpieć będę później -
gdy użre.
Najlepsza zaś mucha gówniana -
na świeżym powietrzu od rana,
nad kup aromatem -
latem.
Szukam wciąż wyjaśnienia
kto stworzył takie stworzenia.
No chyba...
że robiąc kupę
chciał bardzo mieć kogoś...
do "lizania"...
w dupę.
Komentarze (28)
Jebane stworzenia, wrr!
Niezły utworek, riggs. Piosneczka taka, lekka, przyjemna, no.
Nieźleś to sobie, waćpan, wykonceptował. Rozumiem, że od zwrotki o "gównianej" za target miałeś ziemię "włoską" (czyt. opowijską). Zapewne miejscowe pradziadki i snoby Cię nie oszczędzą lub też nawalą jedynek z anonima, ja jednak zaśmiałem się przy tym szczerze, choć nic mnie w dupę nie całowało.
Z tym "całowaniem" zresztą - dałbym je w cudzysłów albo zmienił na "lizanie", które do muchy, a już do "muchy" najabrdziej pasuje.
Pół na pół żartobliwie, pół na pół kloacznie.
Pozdrawiaki ;)
Racja, będzie zmiana
riggs, ok, ale dopiero teraz spojrzałem, czy nie lepiej na końcu "dupy"?
Aleś pojechał częstochową... Niby taki inteligentny człowiek, a zupełnie nie rozumie, że takim rymem, to dzisiaj już tylko idioci piszą... pewnie wszystko przez te muchy w dupie... tak dokuczają, że aż rozum się traci...
Kochaniutka - tak być miało, by Ci "na gulu" zabzykało haha
riggs a co tu mogło ''zabzykać''? Prymitywne poczucie humoru? Nie żartuj...
betti lubię prymitywne, a szczególnie "O Królewnie Pizdolonie"
riggs ja wiem, ale Ty przecież taki zdolny, nie szkoda Ci talentu na takie bzdury?
betti czasem trzeba zrobić coś z "jajem" Malowałem dużo wczoraj ( pokój ), może to te opary...
riggs, to ''jajo'' to zbuk... dobre dla Kaśki i pochodnych, ale nie dla Ciebie, Ty przecież wyższa półka. Nie zapominaj o tym. Nie warto się rozmieniać.
betti Do wyższej półki nie sięgam... a i chyba nie chcę. Wolę patrzeć jak gimnazjaliści ryczą ze śmiechu w domu kultury... jak moja nauczycielka z technikum ociera łzę, jak kolega po podstawówce zaczął czytać wiersze ( niekoniecznie mega ambitne ). To mi wystarczy.
riggs przy takich zdolnościach nie mieć ambicji, to aż szokujące... przecież na dobrą sprawę Twoje wiersze wymagają tylko odrobiny uwagi, chwili pomyślunku nad rymem, który kuleje, ale to wszystko da się wypracować rzetelną pracą, nawet jeśli nie dla kogoś, to dla siebie, własnej satysfakcji, że mogę i potrafię...
Ostatnia mi nie podeszła, ale całość ok. Czasem można coś trzasnąć lekkiego i bez zadęcia.
Witam
O tak, racja muchy są upierdliwe. Lekko się czyta i fajna puenta, w sam raz dla muchy.
Pozdrawiam i miłego dzionka
Skąd ty tych much tyle nazbierałeś? Czytając, myślałam, że już po drugiej zwrotce będzie koniec, a tu kolejna i kolejna :)
Fajnie :) Lekko i z humorem. Wywaliłabym tylko ,,do całowania'' i na koniec dałabym: w dupie, ale to Twoje dzieło :)
5 wstawiłam :)
Pozdrawiam :)
Dzięki Wam wszystkim. Lubię sobie walnąć "gniota" - i to nie jest ma głupota. O to właśnie mi chodziło - zabzyczało, rozbawiło...
Ponoć ludzie w Grudziądzu nie znają innych rozrywek :P
Okropny ja muszę do nich dojeżdżać 100 km co tydzień, ale zapytam we wtorek.
riggs tak zrób
Wczoraj na wojnie byłam z muszyskami, zdecydowanie i bez litości je potraktowałam, ścierwa jedne! Niestety te końskie poza moim zasięgiem. Może jakiś pean na cześć muchozola? ;) Pięć dałam bez wahania.
Pozdrawiam.
Widziałam tę wojnę... nie pochlebiaj sobie, bo wyszłaś jak zawsze jedynie na hipokrytkę...
betti znowu się przeliczyłaś :) dla mnie nie istniejesz, ja o prawdziwych muchach i prawdziwym truciu much. Czytaj ze zrozumieniem, bo ja w przeciwieństwie do ciebie nie żyjeęswiatem wirtualnym, mam normalne życie, także z muchami, niestety, a jakaś przypadowa wymiana zdań na portalu z jakimś pozbawionym najprostszych uczuć wierszokletą nie może być żadną wojenką. Pogadałam sobie, nudząc sie, w czasie gdy dom się wietrzył. Ech, złośnico, miłego dnia ;)
Violet ten ''wierszokleta'' pisze świetne wiersze. Dziwne, że Ty niby taka wrażliwa na poezję, nie dostrzegasz tego, wręcz przeciwnie tylko miernoty chwalisz - bawi Ciebie wyśmiewanie innych widocznie, no tutaj masz szerokie pole do popisu...
Zabawne, lekkie i z humorem.
Podoba mi się ten dystans.
Nie zawsze trza na poważnie.
No cóż, a muchy...
Chyba mają swój czas ;-D
Muchy czyli Humor ki. :)
Wszyscy widzą te owady w stereotypowym świetle. One są pożyteczne utylizują padlinę, jedzą pyłek i w sumie nie są takie złe. :)
Lekko przedstawiony żywot muchy i nie tylko. :)
Piątka z anonima jak sobie życzył Adaś ;))
Jaki stworek potworek taki utworek. Razem do siebie pasują i uśmiech u wielu wywołują ;) Zabawny :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania