Mur
Chciałbym byś ujrzała mój świat
Wykreowany przez wszystkie błędy
Które dzisiaj są jak łańcuchy
Trzymające mnie przy tej ścianie płaczu.
Zanoszę modlitwy do boga, który nie istnieję
Modlę się nie wierząc w nic
Mając jedynie nadzieję, że zmienię się
Zapominając całą swoją historię.
Chciałbym jedynie poczuć swoją wartość
Uznać za kłamstwo słowa, iż jestem zerem
Burząc ten ogromny mur, który zatrzymuje mnie
Za każdym razem gdy podnoszę się.
Komentarze (3)
Hm... pomysł fajny, trochę w tym tekście takiego dosadnego ubolewania, no ale... ludzie często wyrażali cierpienie przez pisanie. Jak to zrobić, myślę, znajdziesz sposób z czasem pisania i czytania innych :) I również proponuję albo interpunkcja cała, albo biały, bo nie wiem...
Na tę chwilę moja propozycja:
"Chciałbym byś ujrzała mój świat,
wykreowany przez wszystkie błędy,
które dzisiaj są jak łańcuchy...
Trzymające mnie przy tej ścianie płaczu.
Zanoszę modlitwy do boga, który nie istnieje.
Modlę się nie wierząc w nic.
Mając jedynie nadzieję, że się zmienię.
Zapominając o całej swej przeszłości/historii.
Chciałbym poczuć swoją wartość.
Uznać za kłamstwo słowa, iż jestem zerem.------tu słowo zerem zastąpić innym, np. niewidocznym :)
Burząc ten ogromny mur, który zatrzymuje mnie.
Za każdym razem gdy się podnoszę."
Czytając Twoje słowa, bardzo trudno zapanować nad emocjami. Naprawdę. We mnie wywołują ogromną chęć destrukcji...
Rzadko już do Ciebie wpadam, ale czasem zerknę. Tekst dla mnie o niczym, treść jest tak pomieszana, że żadne zdanie nie ma sensu. Druga cząstka wiersza tak zgrzytała. Dla mnie nie ma w Twoich wierszach przekazu, emocji. To paplanina czasem, aby się pożalić i dostać .. Dla mnie 2
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania