Muzo

Słońce traci swój blask spadając za wzgórze

Milkną gromady prawd i wstyd się budzi

Niebo jeszcze lepsze piękniejsze w purpurze

Mistyczny świat nas szuka ale nie nudzi

 

Nie zbuduje nam domu z bukowych bali

I kominka który rozweseli salon

Nie usiądę z gitarą gdy ogień rozpalisz

Nie opowiesz mi czym zachwyca Avalon

 

Las, tu w półmroku opadły mgły ospałe

Na wspaniałą historię i jezioro Krzywe

Na uczucia węglem źle zilustrowane

Na postać nieznaną i piękną dziewczynę

 

Już dzisiaj o zmroku gdy zasłonisz oczy

A czerń niby rayon otuli twe ciało

Księżyc leniwe na dachy się wtoczy

Ty jesteś odważna gdy mówisz nieśmiało

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Adam🙂

    Piękny liryk...
  • Adam rok temu
    Dziękuję 🙂
  • ireneo rok temu
    “Adam 3 tygodnie temu
    Twój utwór jest bez emocji jakby pisała go sztuczna inteligencja.
    Gdyby go skrócić i zostawić to co dla ciebie ważne do przekazania. Mógłby wyjść całkiem niezły wiersz. Nie oceniam . Podzieliłem się odczuciam"
  • ireneo rok temu
    Początek zwiastuje grafomaństwo. Karol W. będąc jeszcze na stolcu problem kopernika ński rozwiązał ostatecznie przekazując miastu i światu, że Słońce przestało być sługą świętej ziemi i nigdzie się nie rusza. Krakowskim targiem przyjęto ostatecznie, że może "zachodzić", za wzgórza, ale przenigdy za nie spadač. A co by ze wzgórza zostało, no co?
    Prawda zaś moze być tylko jedna. I tylko jedna jest w dodatku bezprzymiotnikowa. Zwrot "gromady prawd" jest zatem bełkotem.
    Ile tego podobnego jeszcze... nie kontynuowałem, bo i po co.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania