My
my z lat siedemdziesiątych
urodzeni w rozkroku
na łące gierkowskich obietnic
zrywaliśmy najpiękniejsze kwiaty
które zdobiły głowę i uszy
my z marzeniami które za wcześnie odebrano
przedwcześnie dorośli
pośród dachów dotkniętych przez czas
przelewamy niewyrażony wcześniej przez knebel ust bunt
my pospieszni nieświadomi dużych
kroków
chcąc nie chcąc przygniatamy największe chwasty
wypełniamy czernią białe kartki
w głowie pełno gwiazd - grzesznic nocy
nie tylko
my
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania