"My Baby Shot Me Down"

siedzieliśmy w piekle

i skrobaliśmy czarne kamienie

 

ty w wieku mojego syna

i ja naprzeciwko ciebie

 

jakiej słuchasz muzyki

jakie nosisz buty

czy przyjechałeś rowerem

 

a w głowie porównania

porównania porównania

z moim Piotrem

z moim Piotrem który

 

potrafił wjechać rowerem na most

i zjechać po poręczy

nosił czarne martensy z niepękającą sznurówką

za miesiąc miał dostać podwyżkę

za trzy lata skończyć anglistykę

w biurze czekało na niego prawo jazdy

kupił sobie ostatnio zieloną koszulkę

wodę po goleniu o świetnym zapachu

słuchał w kółko Katie Melua

i Bang Bang Nancy Sinatra

sześć dziewczyn pisało esemesy

 

wtedy zacząłeś mnie uczyć

terminologii żeglarstwa

imion lin imion żagli nazw sposobów

pokonywania fal albo płynięcia bez wiatru

 

dziś znowu siedzimy w piekle

układamy bazaltowe bryły

 

jest gorąco i ciężko

pot spływa po plecach

 

przypomnij mi to słowo

nazwę sposobu płynięcia pod wiatr

 

z omijaniem fal wysokich jak ściany

albo bez wiatru

 

gdy tafla jeziora jest martwa

opowiadaj o całym tym żeglowaniu

Średnia ocena: 4.9  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (16)

  • nieslodkielaskotki 9 miesięcy temu
    oj chciałoby się czasem wrócić do tych żagli ♥ podoba mi się ;)
  • Trzy Cztery 9 miesięcy temu
    "Gdzie ta keja, a przy niej ten jacht?..."

    Dzięki za wizytę :)
  • Tjeri 9 miesięcy temu
    Robi wrażenie Twój tekst.
    Jest śpiewny (tytuł narzuca melodię), tajemniczy, zostawia ogromny niepokój. I choć mogę go bardziej czuć niż zinterpretować (albo inaczej - mogę go interpretować na wiele sposobów), to widzę, że jest świadomie napisany (nie ma tu przypadkowej ściemy). Pod kontrolą i szacunkiem dla słowa.
    Bardzo mi się podoba.
  • Trzy Cztery 9 miesięcy temu
    Tjeri, dzięki wielkie za tak życzliwe spojrzenie.
  • Piecuszek 9 miesięcy temu
    Z góry przepraszam za moją wizję, którą wyjawię ze wstydem, bo nie jestem biegły w odczycie. Poruszył mnie ten wiersz po prostu...
    Widzę tu matkę, która straciła syna, a cierpienie sprawiło, że trafiła do szpitala psychiatrycznego albo na jakąś terapię. Poznała tam młodego mężczyznę w wieku syna i jego opowieści o żaglach pomagają przetrwać piekło cierpień i wspomnień.
    Pozdrawiam:)
  • Trzy Cztery 9 miesięcy temu
    Tak, to o tym. Tylko zamiast szpitala jest inne miejsce. Wiem, że tekst jest dosyć ciężki i pewnie trudno się pod nim odezwać. tym bardziej dziękuje, Piecuszku.
  • Tjeri 9 miesięcy temu
    Widzę, czytając koment Piecuszka, że nie tylko mnie motyw straty przyszedł do głowy. Tyle że ja - raz widziałam stratę syna, a raz syna, który zabija matkę...;)
    Dorobiłam też i inne interpretacje, które po "podstawieniu" również pasowały.
    To naprawdę świetny wiersz!
  • Stanisław Kwiatkowski 9 miesięcy temu
    Właśnie tak wyobrażam sobie wiersze :)

    Wypełnione po brzegi tankowce poruszane siłą wiatru... przeciskają się przez pokrywę lodową na morzu Barentsa... której już nie ma...

    No, no, nieźle jest :)
  • pasja 9 miesięcy temu
    Piekło ma rożne oblicza i skrywasz pod nim empatię zwykłego człowieka. Czyli nie jest tak źle aż w tym piekle? Skoro nie doświadczyłam na ziemi nauki o żaglach i ... pokonywania fal albo płynięcia bez wiatru... to tam pośród czarnych kamieni powracamy do miejsca gdzie syn zastrzelił matkę. więzienie i piekło jest tutaj celem wybawienia. Czyli jesteśmy wszyscy tam w celu odkupienia win. Czyścimy te swoje kamienie.

    Pozdrawiam
  • Trzy Cztery 9 miesięcy temu
    Nie spodziewałam się ruchu pod tym tekstem. Tjeri, pasjo, Stanisławie, po dwa razy czytam co napisaliście.
  • Wrotycz 9 miesięcy temu
    Ładnie powtórzeniami zrytmizowany wiersz. Widać wprawę i talent Twojego piórka. Szacun.
    Hm, czytam niesamowicie spójną interpretację Pasji i wiem, że jej druga część mocno inspirowana treścią piosenki.
    Bliżej mi do odczytu Piecuszka.
    Z tym, że widzę młodego partnera, związek, który po przerobieniu traumy śmierci syna, zapowiada nadzieję na nowy rejs, na wyjście z flauty, nawet kosztem powrotu do strasznych czarnych kamieni żałoby.
    Wiersz o chęci na życie, o nadziei wyjścia z piekła bólu, utraty.
    Pozdrawiam.
    5.
  • Trzy Cztery 9 miesięcy temu
    Dzięki za refleksje, Wrotycz. To prawda, że rozmowa stwarza więzi między ludźmi. Te więzi mogą być chwilowe, lecz mogą być też umacniane, zacieśniane. Umacniać może temat, który w nas pozostaje, albo - kolejne rozmowy. Słuchanie opowieści jest także swoistą rozmową, bo słuchając czyichś słów można usłyszeć w duchu swoją "odpowiedź". Czasem, gdy mamy "opuszczone żagle", jakieś słowo może niespodziewanie przypomnieć, że jest wiatr.
  • Szpilka 9 miesięcy temu
    Mocno inaczej o matczynym bólu, cierpienie duszy chyba gorsze od fizycznego, ano, życie. Bardzo ciekawy wiersz ??
  • Trzy Cztery 9 miesięcy temu
    Dzięki, Szpilko:)
  • Dekaos Dondi 9 miesięcy temu
    Trzy Cztery↔Takie ''inne'' wiersze piszesz. Na pewno tekst zastanawia.
    Niby ''rekwizyty'' wyrazu ''proste'', lecz całość już nie. tak bym to ujął jakoś:)
    Pozdrawiam:)↔5
  • Trzy Cztery 9 miesięcy temu
    Dekaos, ciekawie ująłeś swoją myśl. Cieszę się, że znowu jesteś i odzywasz się pod tekstami, I że tu przyszedłeś.
    Też Cię pozdrawiam.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania