Myśl
Nie mam spokoju
Mimo leków, mimo starań
Czuję niepokój
Ogromny
Bo wiem, że zadałem ból
Ból, który Ciebie dotknął
Choć nie masz do mnie żalu
Ale ja mam żal do siebie
Bo to moja wina
A przecież wszystko było dobrze
Walczyłaś o mnie
A ja nie miałem siły
By walczyć o samego siebie
I nadal nie mam
Nie wiem, co robić
Niby chcę coś zmienić
Ale sił brak
Skąd mam je wziąć?
Takie, jakie Ty masz?
No właśnie…
Raczej się już nie spotkamy
Nie chcę tych wspomnień
Nie uniosę ich
Ale dobrze, że Ty jesteś silna
Trzymaj się mocno
I pozdrów dzieci
One były moją pociechą
Nadawały sens
Dawały uśmiech
Ale to za mało…
Myśl jest jedna:
By o jednego
Było mniej
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania