Myśl

Igrzysk i chleba,

tak niewiele trzeba,

by uwagę odwrócić

od płonącego nieba.

 

Tu śmiech i zabawa,

emocje, ekscytacje,

tam starch i obawa,

krwawe nocne akcje.

 

My oglądamy strzały,

tam nie ma bramek,

im hymny nie grały,

a z domów gruzy same.

 

Niby jedna ziemia,

na niej ludzie podli,

pieniądz ich zmienia,

nawet jak się modli.

 

Tylko łzy i strach,

zwykłych ludzi los,

na giełdzie krach,

gdzie rozsądku głos.

 

Żądza i hipokryzja,

ropa w żyłach płynie,

złowroga jest wizja

ludzkości, która ginie.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania