No i tak to się właśnie robi, senior BB.
Nie jestem pewien, czy "mimo że" się rozdziela przecinkiem, ale tak to się właśnie robi.
Tak się pisze, żeby zostało w czytelniku najdłużej.
Ukłony.
Dobry tekst. Siedem dni z pełną świadomością oczekiwać na koniec. Może lekko rozczarował mnie koniec. Liczyłem na jakiś większy morał. Tak ostatnio więcej czytam a mniej pisze i dużo marudzę. 5:) Pozdrawiam!
Tekst mi się podoba. Aczkolwiek rozumiem to jako zarys pewnych przemyśleń i działań - wszak każdy człowiek jest psychicznie inny.
No i te symboliczne 7 części. Jakby nawiązanie do stworzenia świata przez 6 dni - a siódmy - odpoczynek. Pozdrawiam - 5
Prędzej czy później przyjdzie po każdego z nas. Symbol śmierci i siedem, cyfra magiczna, a zarazem mająca znaczenie w naszym życiu. Stworzenie świata i siódmy dzień odpoczynek. Siedem dni tygodnia. Zastanawiałam się po przeczytaniu co ja bym zrobiła przez te siedem dni. I zupełnie inaczej bym to rozplanowała niż twój bohater. Ale chyba te róże też by miały znaczenie w moim pożegnanie. Pozdrawiam:)
"Myśl o śmierci nie musi powodować bólu."- To zdanie mówi wszystko. Szczęśliwi ci, którzy potrafią cieszyć się każdą kolejną sekundą, bez względu na wszystko. Miałem kiedyś znajomą (chorą na raka), wiedziała, że "świat się kończy" ale do końca była uśmiechnięta , nie wiem, ale ja bym na pewno tak nie potrafił.
Pozdrawiam
Komentarze (12)
Nie jestem pewien, czy "mimo że" się rozdziela przecinkiem, ale tak to się właśnie robi.
Tak się pisze, żeby zostało w czytelniku najdłużej.
Ukłony.
Nie rozumiem zdania: "Potem wypierałem." Nie brakuje tu czegoś?
No i te symboliczne 7 części. Jakby nawiązanie do stworzenia świata przez 6 dni - a siódmy - odpoczynek. Pozdrawiam - 5
Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania