Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!
Myślał tylko o niej
Myślał tylko o niej
Nie było w tym pośpiechu.
Była za to ona — obecna w każdej myśli, jakby siedziała tuż obok, choć dzielił ich tylko ekran i cisza.
Myślał o jej spokoju.
O tym, że nie musiała się wysilać, żeby mieć nad nim przewagę. Wystarczało kilka słów, ten charakterystyczny ton, który sprawiał, że wszystko w nim miękło i jednocześnie napinało się boleśnie.
Zastanawiał się, czy wie, jak bardzo ją sobie wyobraża.
Nie wprost.
Raczej fragmentami — jej dłonie, cień jej sylwetki, sposób, w jaki musiałaby na niego patrzeć, gdyby była bliżej.
Tak, jakby dokładnie wiedziała, co z nim robi.
Każda kolejna myśl wracała do niej.
Do jej kontroli.
Do tego, że oddał jej ją całkowicie — bez słów, bez sprzeciwu.
Czuł, jak napięcie zbiera się w nim od dłuższego czasu, skupione w jednym punkcie, pulsujące, domagające się ujścia. Ale nie chciał, żeby to było szybkie. Chciał, żeby to było o niej.
I w końcu — gdy wyobraził sobie jej obecność wystarczająco wyraźnie, gdy pomyślał o jej szeptach, o tym, że pozwala mu wreszcie przestać się kontrolować — wszystko puściło.
Fala przeszła przez jego ciało gwałtownie, zabierając ze sobą napięcie, myśli, ciężar.
Zostało tylko uczucie opadania.
Spokoju.
Spełnienia, które przyszło razem z jej imieniem w głowie.
Oddychał ciężko, oparty o kanapę, czując, jak ciśnienie powoli maleje, jak ciało wraca do siebie — już spokojniejsze, nasycone, wciąż jeszcze pod wpływem jej obecności.
Nie było wątpliwości, że to ona.
Nawet jeśli nigdy go nie dotknęła.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania