myśli
wyprałam prześcieradło
ze strużek potu
pokręconych dróg
nie mogłam doprać myśli
nie wbiły się w sztywny materiał
kalecząc drobne ściegi
nie znikną
jak rozlana plama
choć podobnie zagarną umysł
rozszerzając się coraz bardziej
kolejny dzień zapachnie świeżą pościelą
choć myśli
tak samo brudne
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania