Poprzednie częściMyśli winne

Myśli grabarza

Bo nic nie boli

jak wbijanie gwoździ w trumnę.

Najpierw pomyślisz okrutnie,

że chuj ci w dupę,

a potem zamyślisz się —

niejednokrotnie.

 

No nic,

robota jak robota.

Nie każdy nadaje się do niej.

 

Na nic krzywdy ludzkie.

Następne częściMyśli mak na grobie

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (13)

  • Pulinaaa 3 miesiące temu
    Bez zbędnego pitolenia:)
  • ireneo 3 miesiące temu
    obsceniczny debil. Przy babci też byłbyś tak szambiasto wylewny,?
  • Marzena 3 miesiące temu
    ireneo idź się wysrać pod swoim wierszem, napisałam do ciebie kilka miłych słów 🤪😘😘😘
  • Marzena 3 miesiące temu
    Świetne ale jakoś zakończenie bez polotu.
  • Marzena 3 miesiące temu
    Może tak - nie każdy się nadaje - bez tego się
    Kurcze ale mi się podoba. Zabieram go do koszyczka. :))
  • Marzena 3 miesiące temu
    Kurcze przecież napisałam się 🙈🙈
  • Marzena 3 miesiące temu
    Chociaż te krzywdy chyba muszą być ale ja wolałbym jakiegoś małego kopa. Ale to tylko ja :)
  • Wianeczek miesiąc temu
    Mój sąsiad grabarz często pił wódkę i cementarne schizy w niej topił. Okropny zawód, szykowanie do Ziemi.
  • Mona Demona miesiąc temu
    Też znam grabarza. Ten z kolei przelicza trupy na pieniądze i ubolewa, że w lipcu zmarło mniej ludzi niż w czerwcu.
  • Tkors miesiąc temu
    Mona Demona A moj ziomek liczy pije klnie jak szewc we łzach
  • Mona Demona miesiąc temu
    Tkors Skoro szewc bez butów chodzi, to grabarz bez łopaty?
  • Tkors miesiąc temu
    Mona Demona albo bez trumny
  • Mona Demona miesiąc temu
    😅

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania