Poprzednie części: Myśli winne
Myśli grabarza
Bo nic nie boli
jak wbijanie gwoździ w trumnę.
Najpierw pomyślisz okrutnie,
że chuj ci w dupę,
a potem zamyślisz się —
niejednokrotnie.
No nic,
robota jak robota.
Nie każdy nadaje się do niej.
Na nic krzywdy ludzkie.
Następne części: Myśli mak na grobie
Komentarze (13)
Bez zbędnego pitolenia:)
obsceniczny debil. Przy babci też byłbyś tak szambiasto wylewny,?
ireneo idź się wysrać pod swoim wierszem, napisałam do ciebie kilka miłych słów 🤪😘😘😘
Świetne ale jakoś zakończenie bez polotu.
Może tak - nie każdy się nadaje - bez tego się
Kurcze ale mi się podoba. Zabieram go do koszyczka. :))
Kurcze przecież napisałam się 🙈🙈
Chociaż te krzywdy chyba muszą być ale ja wolałbym jakiegoś małego kopa. Ale to tylko ja :)
Mój sąsiad grabarz często pił wódkę i cementarne schizy w niej topił. Okropny zawód, szykowanie do Ziemi.
Też znam grabarza. Ten z kolei przelicza trupy na pieniądze i ubolewa, że w lipcu zmarło mniej ludzi niż w czerwcu.
Mona Demona A moj ziomek liczy pije klnie jak szewc we łzach
Tkors Skoro szewc bez butów chodzi, to grabarz bez łopaty?
Mona Demona albo bez trumny
😅
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania