Poprzednie częściMyśli winne

Myśli grabarza

Bo nic nie boli

jak wbijanie gwoździ w trumnę.

Najpierw pomyślisz okrutnie,

że chuj ci w dupę,

a potem zamyślisz się —

niejednokrotnie.

 

No nic,

robota jak robota.

Nie każdy nadaje się do niej.

 

Na nic krzywdy ludzkie.

Następne częściMyśli mak na grobie

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (13)

  • Pulinaaa 7 miesięcy temu

    Bez zbędnego pitolenia:)

  • ireneo 7 miesięcy temu

    obsceniczny debil. Przy babci też byłbyś tak szambiasto wylewny,?

  • Marzena 7 miesięcy temu

    ireneo idź się wysrać pod swoim wierszem, napisałam do ciebie kilka miłych słów 🤪😘😘😘

  • Marzena 7 miesięcy temu

    Świetne ale jakoś zakończenie bez polotu.

  • Marzena 7 miesięcy temu

    Może tak - nie każdy się nadaje - bez tego się
    Kurcze ale mi się podoba. Zabieram go do koszyczka. :))

  • Marzena 7 miesięcy temu

    Kurcze przecież napisałam się 🙈🙈

  • Marzena 7 miesięcy temu

    Chociaż te krzywdy chyba muszą być ale ja wolałbym jakiegoś małego kopa. Ale to tylko ja :)

  • Wianeczek pół roku temu

    Mój sąsiad grabarz często pił wódkę i cementarne schizy w niej topił. Okropny zawód, szykowanie do Ziemi.

  • Mona Demona pół roku temu

    Też znam grabarza. Ten z kolei przelicza trupy na pieniądze i ubolewa, że w lipcu zmarło mniej ludzi niż w czerwcu.

  • Tkors pół roku temu

    Mona Demona A moj ziomek liczy pije klnie jak szewc we łzach

  • Mona Demona pół roku temu

    Tkors Skoro szewc bez butów chodzi, to grabarz bez łopaty?

  • Tkors pół roku temu

    Mona Demona albo bez trumny

  • Mona Demona pół roku temu

    😅

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania