Myśli natrętne.
Skąd przyszły nikt nie wie, nikt nawet nie pyta.
Są trochę jak sarkazm, jak buta i pycha.
Są twarde, uparte i wiercą dziurę.
Chcą wejść mi do głowy, choćby przez skórę.
Chcą przejąć marzenia, słowa i cele.
Są jak wrogowie, jak zwykli menele.
Ciężko je mijać, chodzą po bandzie.
Kto raz ich doswiadczył- to znów je odnajdzie.
Są w parach nie sami- to czyni z nich grupę.
Ściskają za gardło, za dłonie i dupę.
Nie ma sposobu by odejść bez słowa.
Kończy się tak, że spada ci głowa.
Uciekasz przed nimi przez drogi pokrętne.
Wiesz już o czym mówię?
To myśli natrętne.
Komentarze (3)
Natręctwo myślowe bywa nieszczęściem Autor daje temu pełne świadectwo.
Pirrelli, krytyk portalowy.
NO!
Straszny Woźny No, i?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania