Myśli przeróżne
Przecież tak nie myślisz?
Co u niej, jak jej idzie?
Przecież Cię to nie interesuje
Dlaczego by miało?
Dlaczego miałbyś chcieć wiedzieć
O sukcesie, o porażce
Nie pytaj jeśli nie chcesz znać odpowiedzi
Bo bardziej zaboli obojętność niż ignorancja
Czym jest ta ignorancja brakiem ciekawości.
A obojętność?
Pytaniem z grzeczności na które jak Ci odpowiem to i tak nic to nie zmieni
Nie zmieni to postrzegania czy wniosków
Rozejdziemy się do domów i to nie ty napiszesz
Będę proponować, bo nie chce czuć samotności
Braku drugiej osoby i pustki tego śmiechu
Tysiąc zadawanych pytań i jest w końcu!
Widzimy się znowu!
Nic się nie zmieniło.
Nadal przeróżnie myślę o naszej relacji
Czy właściwie jest znajomością? Czy tylko przeróżnymi zbitkami momentów i historii.
Przeróżne myśli nie znikają.
A moje zaufanie? Już tak.
Zaangażowanie jeszcze się tli!
Bo może? Bo mam jeszcze nadzieję?
Pewnie nie słusznie jest łudzić się że będziesz w czyimś życiu ważnym.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania