Mysterium et dilemma (tajemnica i rozterki)

Tajemnica ma różne znaczenia, to coś zakrytego, jak też słowa nie do końca wypowiedziane.

Zakryte to znaczy, że w pełni wiadome jednak niedostępne do poznania – zapieczętowane.

Niewypowiedziane oznacza, że jest mówiącemu doskonale znane; jako obraz świadomości, lub głębokiej wiedzy, lecz mówiący nie chce by to publicznie było ogłaszane , lub w chwili ogłoszenia językiem dosłownym niezrozumiałe. Dlatego Jezus Dobrą Nowinę w przypowieściach głosił. A samo sedno tylko dla grona wtajemniczonych była pokazane . To drzewo wiadomości dobrego i złego, którego poznanie na niewłaściwym etapie rozwoju , może przynieść więcej złego niż dobrego, lub że dostępnymi słowami na tym etapie ,nie da się określić zjawiska tego. Próba jego określenia jest ukazana w Objawieniu Św. Jana. Ale jest to tylko próba ,bo wiedza z tych widzeń w tamtym czasie była zapieczętowana, czyli że te dwa znaczenia tajemnicy- nawzajem się przenikają, natrafiając na ścianę w mózgu słuchacza nie do pokonania. Jednak wszystko co zakryte, według słów Jezusa będzie w odpowiednim czasie pokazane . Apokalipsa sprzed 2 tysięcy lat, daje dzisiaj wyraźny rąbek objawienia wizji, jak będzie wyglądał świat ; to wizja obrazów , które mówią na odległość , czyli współczesnej telewizji. Wizja bestii wynurzającej się z morza, która będzie pluć ogniem i zarazą , czyli to okręty podwodne , a ptaki żelazne co będą siać spustoszenie, czym odstają od obrazu samolotów i rakiet bombardujących ziemię ? A żelazne konie plujące ogniem z ogonów, czyż to nie armaty, czołgi i wyrzutnie z lufami, które jak konie poruszają się samobieżnie ? Cóż znaczy ogień z nieba pustoszący ziemię , czyż to nie są bomby jądrowe i ich proste określenie? Abaddon co wychodzi z ziemskich czeluści , to ukryte w podziemiach laboratoria śmierci lub inaczej Exterminans dla pogardzanych, bez pieczęci przynależności do Iluminatów- nadludzi.

Skąd ta realna wizja z przed tysięcy lat, czyż to nie wizja jaką droga podąża świat? O jakże my to dzisiaj wyraźnie widzimy i nad zakrytym geniuszem proroctwa się dziwimy.

Dzisiaj mamy większe rozterki duchowe niż kiedykolwiek w przeszłości, kiedy ludzie zamiast deliberować o wolności do złego, zaufali Bożej Miłości. Wyobraźmy sobie labirynt o nieokreślonej ilości pomieszczeń i korytarzy i wiele przejść tajemnych , które zwodzą drzwiami z widokiem nieznanym. Wejście do labiryntu jest jedno do małego pomieszczenia z siedmioma drzwiami . Tu objawia się pierwszy stopień tajemnicy z niewiadomą celu do wybrania , tak że od otwarcia którychkolwiek drzwi rozum się wzbrania. Więc jak wybrać te drzwi właściwe, które mogą się okazać pułapką lub drogą ocalenia a może też droga donikąd .Skala wyboru jest nieduża jak 1 do 7, jednak co jest za drzwiami nikt nie wie. Z każdego pomieszczenia głos słodki nadchodzi, zapraszamy do nas, to na pewno wam nie zaszkodzi. Tymi zaproszeniami otumanieni , przyjmujemy losowo 7 na chybił trafił z jednoczesnym niedosytem, że może gdzie indziej byłoby lepiej. Teraz po ich otwarciu - zaczyna się gdybanie ; 7 do 1 podobna, choć dotyczy małego ogonka, to żadna różnica, może należało wybrać 2 lub 5, ale i te są podobne jak spojrzeć odwrotnie. Oj chyba otworzyłem zbyt pochopnie- może 3 czy 6 byłyby lepszym wyborem , choć 4 kusi swoim walorem. Na próżno zbyteczne gdybanie, bo decyzja nieodwracalna już podjęta i tak już zostanie. Co się stało, to już się nie odstanie.

Jesteśmy w pomieszczeniu 7 za drzwiami, co wyolbrzymiło i tak dylemat niemały. Weszliśmy do pomieszczenia ogromnego, które mieni się ferią barw i widoków, wspaniałych wizji i strasznych pomroków. Chciało by się stąd uciekać, ale już nie ma odwrotu, musimy tu wybierać między szczęściem życia i życia zagłady. Ten wybór to nasza wolna wola, jednak czy słuszna , przecież tyle innych było- to nasza dilemma, a na tym etapie odwrotu już nie ma.

Szukamy ratunku wśród niepewności i zgiełku gdzie się udać, które drzwi otworzyć. Każde drzwi to inna wizja zmieniająca się jak w kalejdoskopie. Tu rajski ogród pełen piękna i miłości , a za chwile scena pełna zła i podłości. Tu wizja piekła ukazana siostrze Faustynie, tam wita nas Syn Boży w całej wspaniałości.

Drzwi jest 7 x 7 a po ich otwarciu nie ma odwrotu. Więc które wybrać z tego podstępnego widoku?

Aby nie ulec degradacji w bezruchu,jak słup soli, musimy podjąć następne wyzwanie, idąc do celu po omacku z zamkniętymi oczami, trafiamy 33 i tu się zatrzymamy a wszystkie gdybania z tyłu zostawiamy. Wejść czy szukać dalej to jest życiowe pytanie.

Jednak ta 1 tak nas nurtuje , że aż krew w żyłach pulsuje. Dylemat na wstępie nie do rozwiązania, chociaż przed nami są następne zadania. Z tym dylematem jakoś żyć musimy, bo znikąd żadnej pomocy nie dostaniemy. Jesteśmy zdani tylko na swoje myśli i przypadek, jeżeli taki się nam przyśni. 1 z 49 to jak gra w loterię , a może to moje fatum i żadnego przypadku nie ma , więc przyjmuję, że takie moje przeznaczenie i swoją głową niczego nie zmienię .Czy za tymi 49 drzwiami nie ma innego rozmnożenia, ta myśl ciągle mi doskwiera. Jednak też myśl wsteczna zostawiła ślad , dlaczego wybraliśmy właśnie to pomieszczenie, które wprowadziło jeszcze większe zamieszanie. Myśl nieodparta, na pewno 1 była bramą do Raju i nie zmuszała nas do tej rozterki . Zostawiam natłok myśli i zaufam Bogu, niech On sam nas o tym pouczy, co jest najlepszym wyborem. Myśl uporczywa , na tym etapie nie pytaj o Boga , zaufaj swej mądrości, wybierz drzwi 33- bo to właściwa droga, na którą wkroczyłeś. To drogą kroczy też Śmierć i trwoga. Tu króluje fałszywy prorok i jego bezwzględna siła i każde odwołanie do Boga jest mu niemiłe. Więc nie urażajmy nienawistnego antychrysta, bo się na nas pogniewa. Dlaczego Panie Boże pozwoliłeś nam tu dojść jak ślepcom , gdy zamrużyliśmy oczy? Kiedy wreszcie wyjdziemy z tego dylematu, abyśmy nie popełnili następnego błędu. Już jesteśmy na skraju wytrzymałości , a tu ciągle jest jakaś myśl podsuwana. Wybieraj 3 ,to droga do Raju, abyś mógł żyć w obecności Boga. Jam jest Drogą Prawdą i Życiem. Wybieraj 33, to droga do Piekła nie będzie ci nudno a nawet ciepło. Kto to podpowiada, musicie ocenić sami komu zaufać; samemu Bogu , czy może księciu ciemności. Lucyper podpowiada ci, że poza tobą nikogo na świecie niema i nie musisz wybierać, żyj jak chcesz , bo tylko ty jesteś panem swego losu. Tu znów powstaje dylemat , jak można według jednego dyktatu wybierać. Może lepiej cichego głosu Boga z Nieba posłuchać, co ma do powiedzenia bez histerycznego uprzedzenia. To wizja piękna i miłości , taka wskazana przez Jezusa Chrystusa Pana. Tu na moment doznajemy olśnienia z nauki Chrystusa o Bogu Ojcu , Synu i Duchu, gdy nad drzwiami numer 3 rozbłysło światło i wszystko stało się jasne. To Brama którą wskazał nam sam Bóg . To najlepsza Droga Prosta wśród wszystkich dróg. Ta jasność to Boża Światłość , które wszystkie rozumy oświeca mądrością Bożą . Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przez Syna . Kto wybrał Trójcę nie zaginie na wieki.

No to tajemnica i dylemat zostały rozwikłane. Bóg jest Światłością i niech tak zostanie.

EdOgo 2024-12-22

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (30)

  • andrew24 rok temu
    Codziennie wybieramy nie tylko drzwi.
    Wybieramy drogę do nieba lub...
    Czy chcemy, czy nie...

    Pozdrawiam serdecznie 5*
    Miłego dnia
  • realista rok temu
    Andrzeju dziękuję za odwiedziny i życzę Radosnych i zdrowych Świąt Bożego Narodzenia . Niech przesłanie Jezusa Chrystusa będzie dla Ciebie i Twoich bliskich drogowskazem na całe życie. Abyś wybierał zawsze właściwe drzwi do Królestwa Niebieskiego. Bóg jest wielki -Alleluja i do przodu.
  • andrew24 rok temu
    realista
    Dziękuję
    Życzę Tobie tego wzajemnie.
    Pozdrawiam serdecznie, ❤️🙏
  • Popiełuszko rok temu
    andrew24 On tylko udaje wiarę w Boga, nie ufaj jego świadectwu Wiary!!
  • andrew24 rok temu
    Popiełuszko
    Wszyscy jesteśmy aktorami.
    I ja i Ty. Bez zaufania możemy,
    pogrążyć się w ciemności ❤️

    Pozdrawiam
  • realista rok temu
    andrew24 Bóg się rodzi, moc truchleje
    Pan niebiosów obnażony!
    Ogień krzepnie, blask ciemnieje
    Ma granice Nieskończony
    Wzgardzony, okryty chwałą
    Śmiertelny Król nad wiekami!
    A Słowo Ciałem się stało
    I mieszkało między nami
    Cóż niebo, masz nad ziemiany?
    Bóg porzucił szczęście Twoje
    Wszedł między lud ukochany
    Dzieląc z nim trudy i znoje
    Niemało cierpiał, niemało
    Żeśmy byli winni sami
    A Słowo
    W nędznej szopie urodzony
    Żłób Mu za kolebkę dano!
    Cóż jest czym był otoczony?
    Bydło, pasterze i siano
    Ubodzy, was to spotkało
    Witać Go przed bogaczami!
  • Popiełuszko rok temu
    realista Nie wiesz co to Wiara chamie niedomyty, nie rzucaj fałszywego świadectwa w umiłowaniu Jezusa, bo tylko ostatnia świnia się tak zachowuje
  • realista rok temu
    Popiełuszko. Nie wycieraj swojej bluźnierczej fałszywej uśmiechniętej buźki, godnością kapłana i męczennika za wiarę Błogosławionego Księdza Jerzego- twoimi słowami;> Nie wiesz co to Wiara chamie niedomyty, nie rzucaj fałszywego świadectwa w umiłowaniu Jezusa, bo tylko ostatnia świnia się tak zachowuje<. Takimi bluzgami w Wigilię Bożego Narodzenia , nie tylko dałeś świadectwo o sobie i twoich zleceniodawcach, ale przekreślasz godność człowieka, jeżeli za takiego kiedykolwiek się uważałeś, czemu najwyraźniej przeczy twoja ohydna mowa. Akysz !!! -bez odbioru.
  • SwanSong rok temu
    Pomyliłeś science fiction z fantasy.
  • realista rok temu
    SwanSong. Nic nie pomyliłem. Zajmij się przygotowywaniem Wieczerzy Wigilijnej , bo zabraknie ci czasu na tą fantastyczną przygodę rodzinną. Do mnie już zjechała liczna Rodzina i wszyscy krzątają się według swoich zdolności i talentów. Całe piętro już zostało zagospodarowane nawet z wykorzystaniem materaców dmuchanych dla tych najmłodszych. Wyrwij się z tej bezbożnej sekty
    i przeżyj ten radosny czas Bożego Narodzenie jak przystało na dziecko Boże .Bóg jest wielki.
  • SwanSong rok temu
    realista nie obchodzę wigilii, moja rodzina też nie. Jesteśmy rozsądni :)
  • SwanSong rok temu
    realista a twoja interpretacja zasadności apokalipsy jest tak samo idiotyczna jak interpretowanie z perspektywy czasu przepowiedni Nostradamusa.
  • realista rok temu
    SwanSong Życzyłem ci już Wesołych Świat Bożego Narodzenia, więc jeżeli nie miła ci wspólnota Dzieci Bożych to zalewaj robaka , który tak dotkliwie cię gryzie czym potrafisz. Twój wybór . Już twój idol się cieszy na wyrost, że usidlił kolejną dusze. Bez odbioru.
  • SwanSong rok temu
    realista w przeciwieństwie do większości katolików nie piję :)
  • realista rok temu
    SwanSong . Skłonność do alkoholu jest osobistą sprawą każdego człowieka i nie zależy od wyznania ani przynależności partyjnej. Wprost przeciwnie Katechizm KK pijaństwo zalicza do grzechów głównych. Nie łącz więc gruszki z pietruszka , bo jedno nie ma nic wspólnego z drugim.
  • SwanSong rok temu
    realista W Polsce chleje się na potęgę, a skoro 90% deklaruje się jako katolicy, to znaczy, że w d... mają zalecenie Katechizmu :D
  • realista rok temu
    SwanSong Bóg się rodzi, moc truchleje
    Pan niebiosów obnażony!
    Ogień krzepnie, blask ciemnieje
    Ma granice Nieskończony
    Wzgardzony, okryty chwałą
    Śmiertelny Król nad wiekami!
    A Słowo Ciałem się stało
    I mieszkało między nami
    Cóż niebo, masz nad ziemiany?
    Bóg porzucił szczęście Twoje
    Wszedł między lud ukochany
    Dzieląc z nim trudy i znoje
    Niemało cierpiał, niemało
    Żeśmy byli winni sami
    A Słowo
    W nędznej szopie urodzony
    Żłób Mu za kolebkę dano!
    Cóż jest czym był otoczony?
    Bydło, pasterze i siano
    Ubodzy, was to spotkało
    Witać Go przed bogaczami!Bóg się rodzi, moc truchleje
    Pan niebiosów obnażony!
    Ogień krzepnie, blask ciemnieje
    Ma granice Nieskończony
    Wzgardzony, okryty chwałą
    Śmiertelny Król nad wiekami!
    A Słowo Ciałem się stało
    I mieszkało między nami
    Cóż niebo, masz nad ziemiany?
    Bóg porzucił szczęście Twoje
    Wszedł między lud ukochany
    Dzieląc z nim trudy i znoje
    Niemało cierpiał, niemało
    Żeśmy byli winni sami
    A Słowo
    W nędznej szopie urodzony
    Żłób Mu za kolebkę dano!
    Cóż jest czym był otoczony?
    Bydło, pasterze i siano
    Ubodzy, was to spotkało
    Witać Go przed bogaczami!
  • realista rok temu
    SwanSong Czyli zrobiłeś już pierwszy krok w dobrą stronę. Następny to ;Wyrzekam się Szatana i wszystkich jego dzieł i pokus, abym nie dał się zdominować przez grzech i abym mógł żyć w wolności Syna Bożego. Następne kroki po spełnieniu powyższego.
  • SwanSong rok temu
    realista Chyba za dużo wypiłeś na pasterce.
  • Popiełuszko rok temu
    Bluźnisz świnio, to nie są prawowite słowa Boga!!!
  • realista rok temu
    Popiełuszko. Przedstawiłeś się, że twoim idolem jest męczennik za Boga i Ojczyznę błogosławiony Jerzy. Pomijając twoje niecenzuralne wpisy w poprzednich komentarzach, cóż słyszę? Czy takie przemiłe słówka, dla których powtórzenia serce się wzbrania, wychodzące z twej szlachetnej uśmiechniętej buźki w przeddzień Wigilii Narodzenia Pana , ( które są wyżej zapisane) , mogły kiedykolwiek wyjść z ust tego nawiedzonego Bogiem Kapłana? Czyż user używający takich słów w zastępstwie ateisty SS, może być cenzorem w imieniu Chrystusa Pana? . Wystrzeliłeś racę o "prawowitych słowach" do utworu SiFi , bez ich zacytowania. Dołącz do grona swych idoli.
  • Popiełuszko rok temu
    realista jesteś wilkiem w owczej skórze, udajesz tylko Chrześcijanina padalcu!
  • realista rok temu
    Popiełuszko Idź swoją droga może co kto uwierzy w twoją samoprezentację: "jesteś wilkiem w owczej skórze, udajesz tylko Chrześcijanina padalcu!" Nie mam najmniejszej przyjemności na dalsza konwersację na twoim poziomie. Niech cię Dobry Bóg chroni od złego.
  • Popiełuszko rok temu
    realista Niech ciebie Bóg ukara sromotnie za wyśmiewanie Jezusa!
  • Popiełuszko rok temu
    W imię Jezusa Chrystusa nakazuję tobie ucałować Krzyż Święty!!!
  • realista rok temu
    Popiełuszko A kysz!!! Idź do swoich, którzy ci płacą.
  • Popiełuszko rok temu
    realista faryzeuszu zakłamany!
  • realista rok temu
    Popiełuszko
    Bóg się rodzi, moc truchleje
    Pan niebiosów obnażony!
    Ogień krzepnie, blask ciemnieje
    Ma granice Nieskończony
    Wzgardzony, okryty chwałą
    Śmiertelny Król nad wiekami!
    A Słowo Ciałem się stało
    I mieszkało między nami
    Cóż niebo, masz nad ziemiany?
    Bóg porzucił szczęście Twoje
    Wszedł między lud ukochany
    Dzieląc z nim trudy i znoje
    Niemało cierpiał, niemało
    Żeśmy byli winni sami
    A Słowo
    W nędznej szopie urodzony
    Żłób Mu za kolebkę dano!
    Cóż jest czym był otoczony?
    Bydło, pasterze i siano
    Ubodzy, was to spotkało
    Witać Go przed bogaczami!
  • Popiełuszko rok temu
    realista prześmiewco religijny. Znowu sobie heheszki robisz z Bożego Narodzena
  • realista rok temu
    Że Bóg narodził się w Betlejemskim żłobie, to na zbawienie tobie. To że jak przystało na ateusza, nie przyjąłeś go to siebie, to biada tobie. Tobie podwójne biada, bo z pełną świadomością gardzisz nie tylko Bogiem , który wcielił się w ludzka powłokę , ale gardzisz tymi którym Chrystus wskazał Prawdę , Drogę i Zycie. Biada ci że Chrystus nie narodził się w tobie. >Narodził się Zbawiciel -wszego świata Odkupiciel , Gloria in excelsis Deo <. No i cóż dobroczyńco z pod ciemnej gwiazdy , pokaż bogaczu tych co wyrwałeś z biedy choćby wymień z adresu tych powodzian , których przyjąłeś pod swój dach , co nie mieli miejsca w gospodzie a czerwona uśmiechnięta buźka nimi wzgardziła , głosząc frazesy o pomocy.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania