N.A. A.M.E.N.
trzymany w klatce gniew i pieśń wolności
wiercący się jak pies
pisze słowa na stalowej ziemi
zimnej od krwi
błądzący wokół wonnego kwiatu
sypiący pył henny
w oczach na których czerwonych gałęziach
siadały kuny w kajdanach
nad nim niewinność wisząca na niebie
jej twarzy całkiem nie widząc
obraca się wokół jak żmija
trzymany na łańcuch twardy i silny
z rdzą co znika jak zjawa
w końcu zagryza zębami jej kraniec
i zakuł się bardziej na amen
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania