na bal
Haruu buruu psiamać
to nie powinno tu stać!
Stawia krzesło na tapczanie
zjada ciastko w marcepanie
Zaraz sobie upnę koka
podmaluję oba oka
jedno krwiste
drugie nie
Co się dzieje, gdzie jest żel?
Wszystko fruwa, wszystko tańczy
Docyś szuka pomarańczy
Cały świat jest przeciw niej
to jest chyba sądny dzień
Przewrócone taborety
a na lampie dwa kotlety
Co się dzieje, co za szał?
Docyś stroi się na bal.
Komentarze (9)
Nie no, powiem tak... zajebiste! XD ❤
tak sobie Ciebie wyobrażam Docysiu :)
Jest bardzo podobnie^^
sie ciesze :)
a okazało się że jesteś moim aniołkiem, prawda li to?
powiem to samo zajebiste :)
Świetnie przedstawiłeś bohaterkę :) Taką szaloną, rozbieganą i trochę zakręconą osóbkę. Wierszyk na piątkę :)
Tak Sysio, jestem Twoim aniołkiem ^-^
Jak ja żałuje, ze nie umiem pisać wierszy! Wymiata 5
spróbuj, to w sumie proste ;) Ja też byłem zawsze przekonany, że nie umiem, na dobrą sprawę, uważam , że dalej nie umiem
to co piszę to durne rymowanki a nie prawdziwe wiersze ;p
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania