na bezludziu

wybiło źródło

kroplami opada poddanie

burzy się pieni

fala za falą

 

nagły błysk razi

do ściemnienia tłuką się myśli

zanim zbierzesz

poprowadzą do otwartych furtek

 

a tam schyłek

w cieniu zatacza koło

od ust do słów

które odbierają chleb

Średnia ocena: 3.4  Głosów: 16

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze

  • Szpilka 2 miesiące temu
    Nawiązanie do Biblii? Kto nie zna, nie zrozumie, a wiersz powinien być uniwersalny 😉
  • laura123 2 miesiące temu
    Ja piszę dla rozumnych ludzi, jakby ktoś pytał. I nie wierzę, że ten tekst może być trudny.

    Dziękuję za komentarz.
  • Szpilka 2 miesiące temu
    laura123

    Ja też nie wierzę, że ten tekst może być trudny, raczej pochachmęcony jak rozbite źródło, rozbijać to można atomy albo jaja na patelnię 😉
  • laura123 2 miesiące temu
    Oj, Szpilka, Szpilka marudzisz, jakbyś wyobraźni nie miała, a przecież słyniesz z tego, że zacnie potrafisz interpretować. A tu tak dosłownie, aż dziwi.
  • Szpilka 2 miesiące temu
    Laurka,

    jak sobie winszujesz, Twój wiersz i Twoja wizytówka, aha, miej na uwadze celne powiedzenie - dobra rada nie zawada 😉
  • laura123 2 miesiące temu
    Szpileczko,

    toteż podziękowałam Ci.
  • Dekaos Dondi 2 miesiące temu
    A mnie się to kojarzy, że komuś złudny blask poraził oczy i teraz chodzi pół ślepy, obijając się o ''ściany''
    za którymi jest ''chleb''→za blisko, dlatego tak daleko→Pozdrawiam:)
  • laura123 2 miesiące temu
    Każde spojrzenie mile widziane. Dziękuję i pozdrawiam.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania