na bogato
rozpędzony tramwaj uderza
z miażdżącą siłą
cały spokój ze spaceru szlag trafia
i rzuca pod nogi
maszynistce
na szarej twarzy dyskretny
uśmiech
wybucha kaskadą
uwolnionej nienawiści
już wiem że nie pokochamy się
jak siostry
nosimy sukienki o innych wzorach
buty też różnią się centymetrami
nie jest mi przykro
żal jedynie torebki
od gucciego
wpadła w błoto
Komentarze (30)
Dwuznaczne.
Zdjąć ze zmarłej jakby było w wymiarze? Buchnęli jednej kobicie torebkę jak zakrzywiała matrix.
W telewizorze było.
yanko wojownik 1125 świetna interpretacja. Dzięki za uśmiech.
Dużo niejasności. Nie wiem, kto tu jest kim. Ale najpierw:
- co to jest "spokój ze spaceru"? Nie słyszałam nigdy o "spokoju z biegu" albo "spokoju z marszu"
- co to znaczy: "buty różnią się centymetrami". Rozmiarem stopy? Wysokością obcasa? Jakie to centymetry mają buty?
I teraz:
'Szlag trafił "spokój ze spaceru" i rzucił go pod nogi maszynistce.
Spokój ma szarą twarz i uśmiecha się.
Uśmiech spokoju staje się nienawistny.
Spokój był koleżanką w sukience o innych wzorach.
Peelka nie pokocha się z koleżanką bo ma buty z innymi centymetrami.
I teraz torebka od Gucciego. Czyja ona jest? Maszynistki? Peelki? Koleżanki z butami z innymi centymetrami?
I - jeśli peelce ie jest przykro, to znaczy, że jest raczej spokojna. Tymczasem - spokój traił szlag i rzucił pod nogi maszynistce.
To o co chodzi?
Ja tu widzę elipsę. To nie jest "spokój (zrobiony) ze spaceru" tylko "spokój (jaki mi pozostał) ze spaceru". Uczucie jakie powstało przy czynności, i w tym sensie było uczuciem z tej czynności wyniesionym. Coś jak "radość z dzieciństwa" czy "głupota z czasów studiów".
Cała uwaga to jakby czepiać się, że absurdalne jest stwierdzenie "Tomek z Warszawy" bo człowiek nie może być zrobiony z miasta.
Zaciekawiony , to ładne wytłumaczenie, ale powiem Ci, że ja jeszcze nigdy nie spotkałam się z wyrażeniem "spokój ze spaceru". Za to z wyrażeniem "Tomek z Warszawy" - owszem. Spacer mnie uspokoił - tak. Ale - rzeczywiście - może być "spokój wyniesiony ze spaceru".
Wiersz mówi o jakimś chaosie (niezgoda, niedopasowanie, a nawet - gorsze rzeczy), więc powinien mówić precyzyjnie, albo - odwrotnie - prezentować się chaotycznie, na full. A jest jakoś tak nijako. Każdy widzi po swojemu. Jednemu się podoba, innemu nie. Mnie - nie.
Zaciekawiony to nie o to chodziło... chciało dziewczę zabłysnąć, tylko źle się do tego zabrało i zgasło.
Znasz, kto szuka kija zawsze znajdzie...
Jakby w ten sposób podchodzić do wszystkich wierszy, to cuda by wychodziły... niemniej Trzecia tylko u mnie widzi jakieś niejasności, ciekawe dlaczego... hahaha
Bardzo lubię, kiedy komuś tak odbija. Miło popatrzeć.
laura123 przykro czytać. To nieprawda.
Trzy Cztery jak nieprawda? Sama pisałaś pod wierszem Cichego, że czytałaś jego wcześniejsze wiersze i są bardzo dobrze napisane, a on przecież metaforą operuje. Czyli znasz się na metaforze, a tutaj nie znałaś się i dosłownie podeszłaś.
Zbyt grubymi nićmi szyjesz, dzieci nawet by się nie nabrały... a teraz idź świergotać gdzie indziej, bo nie lubię żenady.
Dziękuję.
Ja wytłumaczyć komuś, kto dosłownie czyta metaforę? Kto tylko czarne i białe widzi?
Sorry, szkoda czasu.
Lauro, kazdy wiersz ma swoją bazę. Jeśli jest nią metafora - powinna być spójna. U Ciebie jest ogromne niechlujstwo w obrazowaniu i nazewnictwie. Powtórzę. Co to jest:
buty różnią się centymetrami
spokój ze spaceru
?
Może widziałaś kiedyś spokój zrobiony z innych rzeczy niż spacer? Ja nie. Ze spaceru też nie.
Mo zna takie bzdury pisać, ale po co się nad nimi głowić? Ja - nie zamierzam. To jest dla mnie słabe.
Buty i kolorem się różnią, bo czemu nie?
A ty na spacer idziesz, żeby się zmęczyć, zdenerwować? Rany julek...
Kolorem, rozmiarem, wysokością obcasa, ale nie centymetrami.
Spokój, jaki daje nam spacer jest bezcenny. "Spokój ze spaceru" brzmi jak "sok wycisniety ze spaceru". I to drugie okreslenie jest na pewno lepsze niż to Twoje.
Czyli tak naprawdę chodzi o różnicę, a centymetry mogą kogoś podwyższyć albo skrócić, zależy co komu w głowie.
Spokój ze spaceru też jest bezcenny. Zakłócony - drażni i nie przynosiefektu, to tak jakby wcale nie wyjść.
Ty masz jakąś wyobraźnię, żeby dośpiewać sobie coś, dopisać własnym spojrzeniem? Bo jeśli nie, to poezji nie powinnaś nawet czytać, nie mówiąc już o próbie zrozumienia, chyba że ktoś jak krowie na miedzy wszystko wywali. Inaczej bez sensu.
No, wiem... To pa.
Pa
Jeśli chodzi o centymetry, to jest numeracja obuwia francuska, angielska i metryczna czyli centymetrowa właśnie. Oczywiście, że obuwie różnic się od siebie w zależności od numeru.
U nas też obcas może mieć ileś tam cm. Zresztą to nieważne, chodziło mi o różnice, że jedna z głową w chmurach np a druga blisko ziemi. Może zbyt daleko poszłam z tym cm.
Wydaje mi się, że bardzo lubimy się nienawidzić, z miłością już gorzej. Te wszystkie różnice... Czy odkrywanie
ich nie mogłoby być fascynujące?
Bardzo dobry, niebanalny wiersz.
Nie wiem czy Ci wierzyć... Trzecia stwierdziła, że wiersz do bani, a ona się przecież zna...
laura123 możesz, nie tylko cichy jestem, ale i szczery.
Cichy, jeszcze trochę i nie bedziesz taki cichy... coś tak czuję.
A szczerych ludzi pasjami lubię. ?
Ja tu widzę sporo ironii w opisie pewnego zdarzenia/zderzenia osobowości. I pal licho, czy ta torebka w błocie jest tu elementem rzeczywistym czy nie. Zdarzyło się coś nieprzyjemnego i zainicjowanego przez podmiotkę i żadna nie zamierza przepraszać, bo w sumie już nie ma po co. I tak będą się nie lubić.
No proszę, jeszcze się okaże, że z sensem napisałam.
Dzięki, Zaciekawiony.
To jest poprawny wiersz,Przychylam się również do komentarza - Zaciekawiony odnośnie stwierdzenia : spokój ze spaceru.Jest jak najbardziej słuszny i rzeczowy.Byłbym jednak konsekwentny względem użycia czasowników dokonanych(wynika to jednoznacznie z zapisu utworu).Tyczy się to jedynie dwóch pierwszych strof.Edytowałbym je następująco :
rozpędzony tramwaj(uderza)
z miażdżącą siłą
cały spokój ze spaceru(trafia)szlag
i(rzuca)pod nogi
maszynistce
druga strofa w związku z powyższym wyglądałaby u mnie tak :
dyskretny uśmiech
rysujący się na szarej twarzy
(wybucha)kaskadą
uwolnionej nienawiści
W nawiasach ująłem czasowniki dokonane.Reszta bez zastrzeżeń.(4).Pozdrawiam.
Może masz i rację z tymi czasownikami... dzięki, Eryku.
Spacja... nadal nie stosujesz?
"Na przekór".Jak Piekarczyk i ja ;)
A nie można ''na przekór'' z sensem?
https://www.youtube.com/watch?v=ddDul3zLGmE
Tylko co ma do tego brak spacji, to za chiny nie wiem.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania