Na chwilę
Ja tylko na chwilę położę głowę na twym ramieniu,
kochanie
Obejmę cię mocno i nie puszczę dopóki słońce nie wstanie
Nie śpię, wzdycham,
to tylko pożądanie
Ty patrzysz w niebo, nic nie mówisz,
to nie jest miłość lecz wyznanie
Łzy nie wysychają, nie goją, ranią bezlitośnie
Czy to już cierpienie, czy tylko odwieczne płakanie
Myślę o tym nieprzerwanie
Rano wstanę i jak co dzień zrobię ci śniadanie
Zimne twoje ciało już nikt nie ogrzeje
Nic tak nie boli jak nagłe żegnanie
Tak strasznie smutno bez ciebie
Ty w dole...
Ja w górze
Tylko na chwilę,
kochanie
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania