Na chwilę przed śmiercią - drabble

– Zawsze pragnęłam zostać matką. Już jako mała dziewczynka marzyłam o wielkiej rodzinie. Może dlatego, że moja była nieudana, ocierała się o patologię jak dzika kotka o nogawkę nieznajomego. Niestety okazało się, że nie urodzę nigdy dziecka. Beznadziejny zlepek tkanek – tak właśnie o sobie myślałam, aż w końcu nic we mnie nie zostało, prócz tej jednej myśli, jakby zabiła wszystkie pozostałe.

Wokół tyle kobiet miało dzieciaczki. Niektóre z nich pasowałyby na moje, śliczności…

– Dlaczego je zabijałaś?

– Miałam nadzieję, zabić w końcu siebie.

– Jaki skutek?

– Chyba jestem już martwa, choć wciąż niedostatecznie, by przestać się bać.

– Czego się boisz?

– Pustki pomiędzy oddechami.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (23)

  • Dekaos Dondi 08.08.2019

    Justysko→Bardzo mnie się podoba. A koniec - najbardziej. Jeżeli przyjąć, że słowo ''podoba'' jest właściwe.
    Tyle w tym tekście, że właściwie co tu mówić.
    Fajnie, że się pojawiłaś. Pozdrawiam:)→5

  • Justyska 08.08.2019

    Dzięki DD, jak się wykopię, to znów będę więcej bywać:)
    Pozdrawiam!

  • Aisak 08.08.2019

    Drabbelnie mocne!!!

  • Justyska 08.08.2019

    Dzięki Aisak! Diabelnie!

  • JamCi 08.08.2019

    Cudownie, że jesteś znowu. Tekst mocny.

  • Justyska 08.08.2019

    Dzięki za miłe słowa JamCi:) Ślę pozdrowienia!

  • Canulas 08.08.2019

    Dziś potrzebowałem znaleźć kogoś z obserwowanych w swym profilu i mignął mnie Twój. Od razu "alarm" gdzie Ty siągle jesteś. No ale jesteś i git.

    Tekst, jak to u Królowej Drabbla - Evereściak.
    Ukłony.

  • Justyska 08.08.2019

    Witaj Can, to strasznie miłe, że tu o mnie pamiętacie. Ja też pamiętam i jeszcze tu wrócę:)
    Dzięki pikne i pozdrowienia!

  • Canulas 08.08.2019

    Justyska, w powrotach słabe jest to, że trzeba wracać skądś. A może po prostu nigdzie już nie łaź.

  • Justyska 08.08.2019

    Canulas :)

  • ania_marzycielka 08.08.2019

    Super I mocne drabble ze świetnym zakończeniem! Pozdrawiam, 5 :)

  • Justyska 08.08.2019

    Dziękuję Aniu! Odsyłam pozdrowienia!

  • betti 08.08.2019

    Czy dobrze rozumiem, że czuła się taką małą dziewczynką, której nikt nie kochał? Czy to przez wychowanie w patologii?

  • Justyska 08.08.2019

    Hmmm... byla nieszczesliwa, bo nie mogła miec dzieci.

  • betti 08.08.2019

    To wiem, ale zastanawiam się nad powodem zabijania...

  • betti 09.08.2019

    Powodem było, że nie miała, ale skąd te predyspozycje?

    Fajny kawałek dobrego tekstu.

  • Justyska 09.08.2019

    Trudne pytanie i dobry temat na opowiadanie. Co w czlowieku drzemie? I co jest w stanie zrobic ze strachu?
    Dzieki za wizyte i pozdrowienia :)

  • Pasja 09.08.2019

    Mocne, ale niestety takie przypadki zdarzają się u tych kobiet, które potrafią dać dziecka. Zniewolenie bezpłodnością, niedonoszenie ciąży powodują zaburzenia psychiki. Spotkałam się kiedyś z takim przypadkiem, kiedy kobieta po którymś z kolei poronieniu powiedziała, że jak widzi małe dziecko w wózku ma ochotę je zadusić. Trzeba takie kobiety otoczyć opieką specjalistyczną.

    Poruszyłaś bardzo ważny problem. Pozdrawiam

  • Justyska 09.08.2019

    Chyba nieszczescia wynikaja z nieszczęść... dziekuje Pasjo za ciekawy komentarz, jest tak jak piszesz.
    Pozdrawiam

  • Adelajda 09.08.2019

    Emocjonalne i dobre. Szeroki wachlarz do interpretacji i ten smutek, który zostaje z czytelnikiem tuż po przeczytaniu. Zarazem coś pięknego i przerażającego. Jak zrozumieć coś, na co nie ma miejsca nawet w świecie zwierząt. Człowiek to skomplikowana istota.

  • Justyska 09.08.2019

    Chyba czasem, az zbyt skomplikowany i chyba niepotrzebnie.
    Dziekuje Adelajdo za pozostawione slowo.
    Pozdrawiam

  • Orchid.Solma 10.08.2019

    Wstrzymałam oddech na prawdziwość jako twoje opowiadanie za sobą niesie. Nie wiem czy Ci gratulowac ale na pewno dobra robota.
    Pozdr

  • Justyska 10.08.2019

    Dziekuje Orchid za docenienie.Pozdrawiam!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania