Na co dzień
Ciężko u mnie o metafory z patosu,
nie wieszam słów na ścianach jak obrazy.
Mam nóż w ręku i garnek,
i w tej prostocie widzę prawdę.
Nie szukam pochwał, nie robię pokazów,
bo w ogniu, w cieple, w porannej szarości
każdy ruch ma znaczenie.
Mięso musi być soczyste, bulion klarowny,
chleb upieczony, a nie „uduchowiony”.
Poeci dyskutują o tym, co mogłoby być,
ja patrzę, co jest.
I w tej codzienności, w tej pracy bez ozdobników,
czuję siłę, której nie widać w wierszach,
ale czuć w dłoniach, w oczach tych, co jedzą i wracają.
Czuję to w każdym bluzgu, w każdym zacięciu, oparzeniu.
W każdej bliźnie, zmarszce, żylaku.
I to jest moja pewność, zaufanie namacalności.
Życie kuchenne nie potrzebuje metafor,
potrzebuje smaku, dotyku, prawdziwego ciepła.
I to jest moja definicja piękna.
JVI
Komentarze (63)
O, konkretny zycowo-poetycki manifest. Fest! 👍
Dziękuję, bałem się że to będzie za proste. Szkoda tylko że inni z pierdologiami przyszli. Pozdro
*życiowo
Ja nie widzę tutaj prawdy ani kucharza, widzę tylko kogoś, kto pożyczył sobie rekwizyty kuchenne i nimi szarżuje... czy dobrze? pewnie tak, skoro potrafi przekonać... ja jednak nie kupuję tego
Bez oceny
Fajnie. Ale ja widzę, wiem kim jestem, i cieszy mnie że nie jestem tak smutnym człowiekiem jak Ty. Wmówiłaś sobie coś, super. Masz problem, gorzej. Ale to jest Twój problem, nie mój 😏
Ps. W pracy, w szatni, mamy tablicę korkową. Tam wieszamy różne rzeczy, wydrukowane interakcje z ludźmi z internetu. I temu, co jest najciekawszym przypadkiem, nadajemy tytuł "dzbana miesiąca". Tak, idąc przykładem kanału na YT. Jesteś faworytką jeśli chodzi o wrzesień.
JagVetInte, za dużo naoglądałeś się kuchennych rewolucji... wyluzuj trochę
Grafomanka co do tej tablicy, obiecałem że mema z ciebie zrobię. Tak, tak. Tak było.
Źródło:
"No kurwa mówię Ci"
JagVetInte, to słownictwo poetyckie już znamy, wysil się na coś lepszego, pokaż inwencję twórczą, kreatywność... prymitywizm w kuchni? niesmaczne!
Grafomanka No xd
Grafomanka o, poczekaj. ZnaMy? Kto? Ty i cała reszta profili które nazywasz Łukaszenką? A może to Ty jesteś mastermindem, stworzyłaś go w głowie, bo mało kto z Tobą chce rozmawiać xD
JagVetInte, wczoraj przylazłeś na mój osobisty wątek i nawet po wielu apelach o odejście, siedziałeś twardo i pisałeś jakieś pierdolamento... dziwne, biorąc pod uwagę, że nikt nie chce ze mną rozmawiać... XD
Grafomanka bo ja z Tobą nie gadam, tylko se jaja z Ciebie robię jak mi się tu nudzi. A inni Cię wrukwiać lubią z tego co zauważyłem.
JagVetInte, o widzisz... bo ja też sobie z ciebie jaja robię, nawet wtedy kiedy mi się nie nudzi. XD
A inni mnie ''wkurwiają'' - to chyba muszą bardziej się postarać, może wtedy zauważę
Kucharz od siedmiu boleści... ale żeś wymyślił. To już lepiej ''młotkowy'' XD
Grafomanka jak mi się nie nudzi, tzn że mam ciekawe rzeczy do robienia w życiu 🫡 w odróżnieniu od niektórych. Oj...
Grafomanka no, wymyśliłem sobie sposób na życie, Tobie też polecam. Nigdy nie jest za późno. Babciu. Babciu, babciu, dziura w kapciu.
JagVetInte, no i takie niuanse wiele zdradzają... za dużo bym powiedziała XD
To nagotował... XD
Grafomanka tak Babciu
JagVetInte 🤣🤣🤣
Grafomanka może babcia się już położy?
JagVetInte, babcia leży... ze śmiechu
Grafomanka dobrze babciu. Ja idę pograć w Fallout. Niech babcia się dobrze bawi
JagVetInte, oj bawi, bawi... XD
Grafomanka https://youtu.be/AagRYDxrZ7k?si=w_mo_VZuIFtvkAQU
JagVetInte, chyba miałeś iść... XD
Grafomanka Jestem sprawnym graczem, umiem robić kilka rzeczy naraz. Bardziej się o Ciebie martwię. W takim wieku, o takiej porze? Babciu...
raz dziewczynka, raz chłopaczek, a teraz kucharz... a tak na serio, to mafii jeszcze tutaj nie było, może coś w ten deseń XD
mafia trójmiejska... ale by się działo XD
Grafomanka mafia? Nie, ale znam Klan Przemytników Rzeżuchy. Uuu, u mnie na Pradze są fajniejsze paczki.
JagVetInte, niby praga... dobry wybór, ''świetna'' dzielnica XD
Grafomanka Tak, pełna jest dobrych i prawdziwych ludzi. A co, Ty się za jakąś lepszą masz?
JagVetInte, ależ skąd, gdzie mnie tam do pragi...
Grafomanka Nom. Daleko Ci.
JagVetInte, no, bardzo daleko...
Grafomanka Babcia trybi.
JagVetInte, tym bardziej że raczej omijam... XD
czy kucharze o tej porze nie powinni już spać? I te dzieci, i te żony... XD
Grafomanka Ty wiesz że jak ktoś się tak interesuje to na Pradze jest nazywany "społeczniakiem" 😏?
JagVetInte, nie wiem, za daleko mam do pragi i jak pisałam, raczej omijam...
Grafomanka nie dziwię się, słusznie postępujesz
Grafomanka, lubię tę okolicę na Pradze - Teatr Baj (spektakle dla dzieci). :)) A po drugiej stronie ulicy platany :)
https://zapodaj.net/plik-CoHzMuCoV6
TseCylia o proszę... Niedaleko było kino Praha. Szkolne czasy mi przypomniałaś. Grajki tam są, obok kwiaciarni. Jagiellońska to ładne miejsce, Floriańska i kościoł w pobliżu, rusałka i na przeciwko Miśki (kiedyś).
TseCylia, zupełnie nie znam Pragi... ale jak tam mieszkają tacy, jak nasz kucharz, to nie chcę poznawać...
JagVetInte są grajki przy fajnym lokalu z szachowymi stolikami w ogródku piwnym. I park praski bliziutko.
Grafomanka bywam tam dość często. Możesz śmiało. :)
TseCylia, dziękuję, ale raczej się nie wybieram...
Grafomanka do mojego miasta się wybierz. Spokojnie jest :)
TseCylia nie namawiaj jej, niech nie karci Pragi swoją obecnością. Co do grajków, to kiedyś była na nich rozpiska, numer od 1 do 100, utwory to były. Wysyłało się SMS z tym numerem i oni grali dany utwór. 99 to był "sen o Warszawie". Nie wiem czy to nadal działa.
JagVetInte też nie wiem. Ja tylko tam bywam.
TseCylia, czyli?
Grafomanka to mogę na maila jedynie :))
Gołąbek pocztowy w drodze :)
TseCylia, widziałam go, śliczny... ten gołąbek
Jak to, "życie kuchenne nie potrzebuje metafor". A czym jest dobra kuchnia jak nie piękną metaforą. Przekształcić byle brokuła w pełną smaku sałatkę, toż to prawdziwa sztuka. Zrobić dobre nadzienie do "ruskich", bez przekształcenia twarogu, z pomocą odpowiedniej przyprawy ( bezmyślni dodają nieco czarnego pieprzu :( ) i dobrania w odpowiedniej proporcji tzw. pyrów. (poezja). Ech, jest o czym pisać. 5
Piękny komentarz, dziękuję serdecznie 💪 hm... może przez to że już tyle w tym siedzę to przestałem to zauważać. Wiesz, im więcej patrzysz, tym mniej widzisz.
Ps. Grillowany brokuł, wcześniej odpowiednio marynowany, krem z brokuła, brokuł w tempurze...czy nawet zwykły, ugotowany w wodzie z solą i cukrem, podany z bułką na maśle 🤌
Ps.2 Kmin, nie pieprz. I broń boże przecierać twaróg czy ziemniaki. Grudy mają być. Żeby te smaki dopiero na podniebieniu się połączyły w 100%
JagVetInte No, proszę... narobiłeś mi "smaka". :)
piliery no to już może nie dzisiaj (chociaż lepienie pierogów w nocy przywodzi mi na myśl okres świąteczny, już niedługo w sumie 🙂), ale cieszę się że wynikła z tego jakaś inspiracja na obiad :)
Świetnie, że znalazłeś dla siebie miejsce w pisaniu.
Przyjemnie się Ciebie czyta, jest ciekawie i czekam na więcej :)
Wydawało mi się przy pisaniu tego (i kultury gastronomii) że dobrze mi się pisze 🙂 cieszy mnie że ktoś to zauważył 🙂
Dzięki bardzo 💪
JagVetInte zaskoczeniem jest tu prawda
Wydawalo
Mam nóż w ręku i garnek,
i w tej prostocie widzę prawdę.
.?
Bettina tak.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania