na dłoni
cała o ciebie drży,
kiedy rozłupujesz toporkiem dębinę
na opał - dla niej.
śmiejesz się, mówisz: wariat!
jak zapałki rozwarstwiasz polana
- siły w rękach nie brakuje.
a ona nasłuchuje
tykania twojej zastawki –
śmieje się, drży.
powiedzieli, że lichy materiał,
że bawole - koniecznie ciąć.
rozpłatali
dwukrotnie na bloku.
a ty śmiejesz się.
układasz pocięte drewno,
gdy ona drży i rysuje
serce na dłoni.
________________
Wrzesień 2013
Komentarze (9)
TseCylia↔Wielość drzewnych myśli. Czasami pozory mylą.
Bywa, że też w pozytywną stronę narysowanych drgań. Chociaż czasami drzewa szkoda.
Pozdrawiam:)
Hmmm, DD, tu nie ma niczego o pozorach, wręcz przeciwnie... Może wyjaśnię nieco sytuację liryczną. Peel wskutek wady serca miał tzw. bawole serce, tzn. kardiomiopatię rozstrzeniową – znaczne powiększenie wszystkich jam serca. Dwukrotnie zoperowany, wszczepiono mu zastawkę mechaniczną, która "cyka" jak mechanizm zegarka, nie ma klasycznego bicia serca. Peelka to kobieta zatroskana o jego stan zdrowia. Peel, mimo choroby troszczył się o peelkę, np tnąc dla niej opał na zimę. Jej wdzięczność, to owo "serce narysowane na jego dłoni", życzenie, by "cykało jak najdłużej nieprzerwanie, jej obawy o stan serca. Relacja tych dwojga nie była pozorna.
Sorry za odautorskie tłumaczenie. :)
TseCylia↔Dzięki za wytłumaczenie. Teraz zupełnie inaczej czytam ów wiersz:)
Można rzec, że osoba czytająca, wie tylko to, co napisane, ale nie to, co ma w głowie twórca.
A zatem owe pytanie→"co miał autora na myśli"→nie zawsze trafione:)
Dekaos Dondi w sumie to istotne co będzie miał na myśli czytelnik po przeczytaniu :) bardzo rzadko więc zamysly tłumaczę. Tym razem złamałam tę zasadę :)
Dramatyczny i przejmujący wiersz, przesiąknięty poświęceniem i miłością człowieka do człowieka, a przez to bardzo piękny.
Dziękuję bardzo :)
"TseCylia 2 godz. temu
Nie zawiodł[a]ś - znowu gniot."
To przedszkolankowe: brakuje-nasłuchuje, i dwukropek gdzie nie pasuje, poezji nie toporkuje.
Zdaniem ekspertki:
"Grafomanka 4 godz. temu
To nie jest wiersz, to proza zapisana w wersach. Na dodatek bardzo słaba. Widać niewyrobione, nieznające szlifu piórko..."
"Grafomanka (.)
Wierszyczek z podstawówki, chociaż tam już lepiej piszą w starszych klasach... ale może ty też z podstawówki,"
Aby nie było to tamto, dla kretynki debilka jest literackim autorytetem jak dla tow. Nawrockiego
Batyr T. jego inspiracja, większa niż on sam dla siebie.
On tak toporkuje te polana jak zapalki trzynasty rok na tej zastawce!
Ciekawe co wyczytamy z 1900 roku...
<On tak toporkuje te polana, jak zapałki trzynasty rok na tej zastawce!
Baczyńskiego kawałek liznęłaś. Ciekawe co wyczytamy z jubileuszowego 1925 roku...
ireneo a czego mnie tu z tym spamem? Co to? Magiel na ploty?! Na pitolo wal z tymi swoimi cytatami. NO!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania