Na dnie mojej jaźni

Na dnie mojej jaźni

szeleści listowie

budzi wyobraźnię

szumi w mojej głowie

wibruje energią

natchnieniem się spiętrza

staje się okienkiem

do mej duszy wnętrza

żółknie i opada

znów zbiera się w pąki

pośród nieba cudnej

kołysząc się łąki

zmienia swoje kształty

myśli me rozpala

od czasu uwalnia

olśniewa zniewala

fatamorganami

obrazów mnie pieści

a ja nigdy nie wiem

co mi wyszeleści

Średnia ocena: 4.2  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (10)

  • Jimmy 3 mies. temu

    Ładnie 😎

  • Shira 3 mies. temu

    Jimmy, powiem więcej: bardzo ładnie... :)

  • Jimmy 3 mies. temu

    Shira - i skromnie😉😂

  • Marabut 3 mies. temu

    Shira I Jak tu Cię nie kochać

  • Marabut 3 mies. temu

    Thanks Jiimy

  • Shira 3 mies. temu

    Marabut, kochaj. Jak szaleć, to na maksa :)

  • Marabut 3 mies. temu

    You have no idea :):):)

  • Marabut 3 mies. temu

    Jak szaleć to na maksa
    a jak kochać to do dna
    w mirażu gęstości
    w którym ty i ja
    spowici wibracjami amplitudą drgań
    obojętnie kiedy i nie ważne gdzie
    chcemy czy nie hcemy
    przenikamy się
    nie wiemy dlaczego
    lecz szaleć to szaleć
    a czas którego nie ma
    niech toczy się dalej

  • Marabut 3 mies. temu

    Marabuty to najkochliwsze z ptaków może zrobię z tego jeszcze jakiś doktorat😇🥰😇

  • Sokrates 3 mies. temu

    Szalej tak dalej. Brawo

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania