na gościnnych występach
napadł na bank nocną porą
w cichobiegach na stopach
z pończochą maskującą ryj
alarmy nie zapiały jak kury
czujniki przymknęły oczka
strażnicy wiązali sznurówki
zamki otwierał siłami woli
sejf zaatakował wzrokiem
tryby popuściły ze strachu
łupił co w ręce mu wpadło
cenne monety sznury pereł
do skarpet chował brylanty
palnął się w czoło aż pękło
„Dolary pakować do wora,
czy może ruble na drogę?”
kasiarz chwycony za fraki
z majtkami opuszczonymi
przed kamerami zachlipał
„Łee, zostałem napadnięty!”
Komentarze (3)
Prezydenciuro płacze
"kobieta mniee bije"
NO!!!
Sorry, ale nazywanie tego straszydła, pacynki tyfuska kobietą uwłacza rodzajowi żeńskiemu.
Ten facet w turbanie maharadży z miną przygłupa powinien skońćzyć w Tworkach.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania