na gościnnych występach

napadł na bank nocną porą

w cichobiegach na stopach

z pończochą maskującą ryj

 

alarmy nie zapiały jak kury

czujniki przymknęły oczka

strażnicy wiązali sznurówki

 

zamki otwierał siłami woli

sejf zaatakował wzrokiem

tryby popuściły ze strachu

 

łupił co w ręce mu wpadło

cenne monety sznury pereł

do skarpet chował brylanty

 

palnął się w czoło aż pękło

„Dolary pakować do wora,

czy może ruble na drogę?”

 

kasiarz chwycony za fraki

z majtkami opuszczonymi

przed kamerami zachlipał

 

„Łee, zostałem napadnięty!”

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Starszy Woźny godzinę temu

    Prezydenciuro płacze
    "kobieta mniee bije"
    NO!!!

  • Dobranocka

    Sorry, ale nazywanie tego straszydła, pacynki tyfuska kobietą uwłacza rodzajowi żeńskiemu.

  • Dobranocka

    Ten facet w turbanie maharadży z miną przygłupa powinien skońćzyć w Tworkach.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania