Poprzednie części: Na granicy światła
Na granicy
Na granicy odkrycia prawdy absolutnej
spotkałem bezwiednie Ciebie
i wróciłem z powrotem
do życia głupiego.
Znowu to samo:
tańczyłem, piłem,
śniłem, dryfowałem.
Oskarżano mnie o uratowanie jednego życia,
a o kilka innych — pomówiono.
I może to za karę
kochałem ze wzajemnością.
Zmęczyłem się.
Mogę już wracać.
Komentarze (5)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania