na granicy cienkiej jak krawędź

stoisz na krawędzi

mostu chodnika podłogi

wszystko jedno

 

rejestrujesz koniec

bez ustalenia początku

 

na siłę odrywasz myśli

od stereotypów w głowie

że finał

że nadszedł czas

 

za chwilę staniesz raz jeszcze

mocniejsza

bez uprzedzeń

pewna że nie spadniesz

 

przetasujesz wątpliwości

jak wytartą talię

 

strach w końcu zniknie

między kartami

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania