na granicy cienkiej jak krawędź
stoisz na krawędzi
mostu chodnika podłogi
wszystko jedno
rejestrujesz koniec
bez ustalenia początku
na siłę odrywasz myśli
od stereotypów w głowie
że finał
że nadszedł czas
za chwilę staniesz raz jeszcze
mocniejsza
bez uprzedzeń
pewna że nie spadniesz
przetasujesz wątpliwości
jak wytartą talię
strach w końcu zniknie
między kartami
Komentarze (1)
A+++
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania