na korcie
piłka
hop
przez siatkę
i z powrotem
jak rozmowa która nie może się zdecydować
czy zostać
czy odejść
kort jest prosty
linie białe
aż za białe
jakby ktoś kredą poprawiał świat
Maja biegnie
do rogu
potem do drugiego
jakby szukała czegoś
co zgubiło się między pierwszym a drugim setem
rakieta mówi
pac
pac
pac
nie umie mówić inaczej
publiczność siedzi
cicho
ale w środku klaszcze
już wcześniej
przed punktem
przed końcem
przed wszystkim
słońce schodzi niżej
cień rakiety rośnie
większy od rakiety
większy od człowieka
tak czasem bywa
że cień wygrywa z rzeczą
a człowiek
z cieniem
po meczu
na korcie zostają
ślady butów
i kilka odbić piłki
których nikt nie zabierze
do domu.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania