Na krawędzi lustra
czasami czuję się samotny
widzę wrak a nie okręt w lustrze
na krawędzi pojawia się lęk o przyszłość
jestem jak pisklę które wypadło…
czy gniazdo matki było za małe?
choć z drugiej strony ptaki nie płaczą
nie zawsze Bóg wynagrodzi medalem
nie wiem którą stronę wybrać…
jednak często zło zwalczam złem i basta!
Komentarze (3)
Nie wiem kim jesteś, ale podejrzewam, że nie rozumiesz przekazu tego wiersza albo nie umiesz go poprawnie zinterpretować. Lepiej zamiast pały napisz coś konkretnego, podziel się opinią lub skomentuj, a nie zostawiaj tylko ocenę i znikaj…
Do mnie bardzo przemawia.
Bezbronne piskle,okręt w lustrze.
Mocny w przekazie
Daje do myślenia
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania