Na lewą stronę
nie było we mnie poezji
choć modły składałam
hojne ofiary z niespełnionych marzeń
i tylko w duszy coś skowyczało zawzięcie
jak pies na łańcuchu
gotowy się zerwać lecz nadal niewolny
więc byłam ja i ja i dzbanek herbaty
ostygłej od nieuwagi
nad pustą kartką bez jednej strofy
Komentarze (11)
wczoraj
a może już dawno
byłem ślepy
powoli zamykały
się drzwi do jutra
a ja
ja znajdę inne wyjście
...
Pozdrawiam serdecznie 5*
Miłego dnia
Dlaczego pytasz?
Pozdrawiam
Tak z ciekawości tylko.
Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania