Na miejskie przemyślenia
Ciemność nocy do światła przybliża,
Ulice miasta – pełne dusz żywych,
Zamkniętych w głębinach oceanu,
Nieznających życia poza dnem.
W mgle okien, w zasłoniętym dniu,
Neony oczu przemykają chwilą.
Gdy idziesz wzdłuż czerni i bieli,
Zapominają o promieniach koloru.
Wraz z kroplą deszczu, spływającą po sobie,
Pamięć powraca, kalkuluje wspomnienia.
Zegar przestawia tryb przyspieszenia,
Płomień w sercu gdzieś w oddali znika.
Zerka powoli ludzka powieka,
Gdy widzi ulicą pomnik człowieka,
A głowę zasypują pytania,
Na które odpowiedź nie przyjdzie sama.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania