Na niebie ponad głowami
Na niebie ponad naszymi głowami
Jedzie w rydwanie nocy pan,
By na tronie zasiąść znów
I otworzyć bal,
Ale której z gwiazd
Podaruje pierwszy taniec,
Której z nocnej zórz
Skradnie blask
Tego nie wie nikt
I niech tak pozostanie
By świat jeszcze jakieś
Tajemnice miał.
I by jutro w cieniu nocy
Mógł się odbyć
Bal spadających gwiazd,
Które szukając pomocy
Chcą uciec tam,
Gdzie my żyjemy
Krótki dzień
Martwiąc się tym,
Że nie odnajdziemy
Siebie w natłoku
Obcych win.
A one nieba córy marnotrawne
Oddają za nasz jeden ludzki dzień
Miliony lat
Miliony chwil,
Które beztrosko na niebie mogłyby, żyć
A my biegniemy im na spotkanie
Aleją kłamstw i prawd,
Bo nikt tak naprawdę
Nie zna odpowiedzi na pytanie,
Czy my jak te gwiazdy
Żyjemy tylko raz.
Komentarze (7)
Woooooow, ale mi się spodobało ! Piąteczka :-)
Dzięki
Piękne, patrzymy, szukamy spadającej gwiazdy, aby wypowiedzieć marzenie. A ona wtedy umiera. Pozdrawiam 5
Dzięki
Próbuję tych twoich pisanin, które znajduję w baśniowym klimacie. Ciekaw jestem, czy ktoś mógłby napisać do nich muzykę i je śpiewać, hm
Może kiedyś ktoś to zrobi.
pięć podoba mi się
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania