Na pewno nie
Na pewno nie,
ze złamanej gestem dłoni
nadchodzącej burzy,
wskrzeszę rodzące się płomienie.
Bo i po co -
one nie umierają.
Tak jak i nasze dusze,
tylko jak ich miłość.
Płomienie pragną wszystkiego,
a my nie.
Na pewno nie,
ze złamanej gestem dłoni
nadchodzącej burzy,
wskrzeszę rodzące się płomienie.
Bo i po co -
one nie umierają.
Tak jak i nasze dusze,
tylko jak ich miłość.
Płomienie pragną wszystkiego,
a my nie.
Komentarze (16)
Bardzo mądrze napisane 😊
Dzięki 😎😉
https://www.youtube.com/watch?v=Xu38YhZ0tQE&list=RDXu38YhZ0tQE&start_radio=1
Jimmi i widzisz już Cie kochają 😁
https://youtu.be/9C_a8uhLkt8?si=7xqkai-CL-pEc8sz
Dzięki za słowa wsparcia 😘
Pierwsza strofoida jest jednym zdaniem. Zdaniem, którego rozbiór logiczny wskazuje, że jakoś coś nie spina się gramatycznie. MSZ.
Na pewno nie,
ze złamanej gestem dłoni
nadchodzącej burzy,
wskrzeszę rodzące się płomienie- Na pewno nie wskrzeszę rodzące się płomienie. To między przecinkami to chyba wpisałem
poprawnie gramatycznie jako część jednego zdania?
A tak jaśniej ? - Na pewno nie,
ze zgaszonej gestem dłoni
nadchodzącej burzy,
wskrzeszę rodzące się płomienie.
Patosem zalatuje...
Teraz gramatycznie ok.
Ale /ze zgaszonej gestem dłoni
nadchodzącej burzy/ to i tak karkołomna konstrukcja.
Popatrz: /ze zgaszonej dłonią
nadchodzącej burzy/ czy nie lżej?
TseCylia - lżej ale obraz inny oddaję.
Grafomanka - raz za prostacko, raz z dużo potasu. Zdecyduj się 😂 A tak na poważnie to dzięki za komentarz. 👍
musi być „złamanej” bo raz łamię nadchodzącą burzę, jej wolę nadejścia a raz dłoń w geście, w grze słów. Tak to wygląda w tym zdaniu
Wiersz prokaleki jakby
a kto to „prokaleka” ? 🤷
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania