na północy o północy (emigrantka)
pani gdzieś w śniegach Skandynawii
chce zmieniać świat lub tylko swoje życie
jak pierwszy kwiat
a wiatr
wiosenny dmuchnął skrycie
przyszedł w ciepłości oszust
gdzieś wciska noc w ramiona
skrytych jak ja
i świat
chce w zieloności skonać
lecz zima ciągle jest
kraj pogrążony w mroźnym klinczu
głupoty i prowincji
i puchatego kiczu
a pani w śniegach Skandynawii
myśli że coś się u nas zmieni
z historii zrobią nam sieczkarnię
obznajomieni
nawiedzeni
w błękicie oczu skrzepnie krew
drogi rozejdą
skruszy chleb
Komentarze (10)
Treść znam (nadal się podobuje), ale tytułu nie poznaję. Zmieniłeś, czy Niemiec mnie dręczy?
Przerobiłem znacznie.
Puchacz rozpoznaję wstawki o Skandynawii i kilka innych. To tytuł nowy?
Tjeri Też.
A nie brakuje "się" w ostatnim wersie?
Nie brakuje.
Się nie upieram. ALE...
Nie ma ALE.
Wyszłaby kompletna kicha rytmiczna, a bez się istota sprawy i tak jest zrozumiała.
Ten jeden przecinek chyba przez nieuwagę. A wiesz dobry. Się niepotrzebne.
No fakt. Zaplątał się dziwnie.
Dzięks.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania